Sobota na gdańskiej Stoczni upłynęła wyjątkowo intensywnie. Podczas gdy za ścianą tłum dzieci w towarzystwie rodziców śpiewał wniebogłosy piosenki popularnego influencera, w przytulnej przestrzeni Drizzly Grizzly rozbrzmiewał metal najwyższej próby. W skromne, klimatyczne stoczniowe progi zawitały dwa fenomenalne zespoły - Dódsrit i Lamp Of Murmuur, przynosząc sympatykom nietypowych połączeń brzmieniowych dużo emocji, wnosząc black metalową atmosferyczność na zupełnie nowy poziom.
![]() |
| Dódsrit |
Na sto procent
Rozpoczęli Lamp Of Murmuur - mocno i konkretnie. Spowici klimatycznym światłem dorzucili do pieca piękne riffy i ogrom szczerości, budząc entuzjastyczne reakcje. Wyraźnie dało się odczuć, że nie znoszą stać w miejscu i nieustannie poszukują nowych wyzwań. Emocje lały się strumieniami. Potężne galopady dopełniły melodyjne przestrzenie, wciągając publiczność w wir zdarzeń. Był to jeden z tych momentów, który przeżywało się bardzo silnie - hałaśliwe brzmienia nie przytłaczały, lecz otulały odbiorcę, zaskakując niekiedy symfonicznością i elektronicznym pulsem.
Zaledwie pięć utworów i czterdzieści minut występu upłynęło niespodziewanie szybko, pozostawiając pewien niedosyt i potrzebę dłuższego kontaktu z tą muzyką. Zespół nie był jednak w stanie grać dłużej tego dnia ze względu na chorobę wokalisty, który i tak wykrzesał z siebie maksimum możliwości na scenie walcząc z gorączką, za co należy mu się gigantyczne uznanie i szacunek.
![]() |
| Lamp Of Murmuur |
Mistrzowie nastroju
Grali w Polsce niejednokrotnie, a swoją energią przyciągnęli nawet ludzi spoza gatunkowej black-metalowej niszy. Muzycy Dódsrit mają bardzo szerokie horyzonty i chętnie łączą ze sobą różne stylistyczne wątki - oczywiście w niebanalny sposób. Tu black metalowa aura spotyka punkową surowość, postrockowe przestrzenie i wzniosłe melodie, które przepięknie równoważą hałas, ciężar i łomot. Słucha się tego połączenia wybornie, a świetnie nagłośnione Drizzly Grizzly pięknie ten klimat podkreśliło.
Jest w tej muzyce coś, co chwyta za serce i nie pozwala się od niej oderwać. Grupa swoim koncertem w Gdańsku absolutnie zachwyciła, poruszając do głębi. Były momenty, gdy nie sposób było ustać w miejscu i chciało się szaleć w pogo, jak i takie, przy których łzy cisnęły się do oczu. Wszystko idealnie zrównoważone, zagrane z sercem na dłoni, a do tego jakże trafnie spięte klamrą w postaci instrumentalnego wprowadzenia i finału. Czego chcieć więcej...
![]() |
Dódsrit
|
Tak, to absolutnie genialny zespół, który sporo szumu już narobił, ale jestem pewna, że ma do powiedzenia znacznie więcej. Pozostaje trzymać mocno kciuki i mieć nadzieję, że prędko do nas wrócą!
O swoim spojrzeniu na muzykę opowiadali mi jakiś czas temu następująco: https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2024/04/moje-spojrzenie-na-muzyke-dodsrit.html
Więcej zdjęć z koncertu znajdziecie tu:
Lamp Of Murmuur: https://www.muamart.pl/index.php/lamp-of-murmuur/
Dódsrit: https://www.muamart.pl/index.php/dodsrit/
![]() |
| Dódsrit |



