czwartek, 13 sierpnia 2026

Kreatywność sposobem na smutek, czyli o "Different When It's Silent" Tricky'ego

Mistrz trip-hopu wraca z nową płytą i ma ku temu konkretny powód - czuje potrzebę kreatywnego działania, by nie myśleć o bólu, by poprzez pracę poradzić sobie z bardzo bolesną stratą. Najtrudniej było mu przy poprzednim albumie - "Fall To Pieces", gdy jego świat rozpadał się na kawałki po śmierci córki. Na "Different When It's Silent" godzi się ze stanem rzeczy i dzieli muzyką, choć wciąż niełatwą w warstwie emocjonalnej, to bardzo melodyjną, świetnie zaśpiewaną, doskonale zrealizowaną i zapadającą w pamięć. 

 


 

 

Nieodłączna rola ciszy  

Często nie uświadamiamy sobie tego, jak ważna jest, jak bardzo potrzebujemy jej w życiu. Otoczeni przez dźwięki pragniemy, by zamilkły, a gdy już nastanie ten upragniony "spokój", może wzbudzać niepokój, brak komfortu. 

Cisza zdecydowanie zmienia postrzeganie świata w momencie, w którym następuje. Gdy wszystko milknie, docenia się wagę dźwięków, które słyszało się jeszcze przed momentem, wypowiedzianych słów, śpiewu ptaków. Gdy zaś rozbrzmiewa hałas, ktoś zakłóca nasz spokój, przypominamy sobie, jak dobrze czuliśmy się, gdy mogliśmy spokojnie obcować z ciszą. 

Cisza może być stanem błogim, ale też odzwierciedleniem smutku, pustki, tęsknoty, braku bliskiej osoby, której obecność wypełniała nasze życie. Ten drugi kontekst podkreśla na swoim nowym wydawnictwie Tricky. 

 

Potrzeba bycia kreatywnym  

„Szczerze mówiąc, odkąd moja córka zmarła, chcę pracować” – opowiada Tricky – „chcę coś robić. Ale cała ta prasa, bycie przed kamerami, wszystko to bardzo się zmieniło, kiedy zmarła. Nigdy nie byłem gwiazdą popu jako taką, ale… to sprawiło, że jeszcze bardziej zapragnąłem skryć się w cieniu” - mówi Tricky. 

Wydany w 2020 roku, rok po jej śmierci „Fall To Pieces” odzwierciedlał artystę tkwiącego w pustce, będącego w rozsypce, który musiał wyrzucić z siebie targające nim emocje. Jej następca,  „ Different When It’s Silent” choć odzwierciedla echa tej historii, jest albumem znacznie bardziej pełnym energii. To świetne, szczere piosenki - pełne kołyszących melodii, ciekawych wokali i motywów zapadających w pamięć. 

 

 Wśród przyjaciół 

Ta płyta miała być kolejnym projektem pobocznym, muzyką dla kogoś innego, wydaną nakładem wytwórni Tricky'ego, False Idols. Ale gdy zarysy tych kompozycji usłyszał manager artysty, Alan McGee, namówił go, by wydał te utwory pod własnym nazwiskiem, bo w pełni oddawały charakter dokonań Tricky'ego.  

Artysta przepracowuje swój ból poprzez szczere teksty, w których otwarcie opowiada o tęsknocie za córką, a muzyka, którą się dzieli, świetnie wpisuje się w minimalistyczny klimat. Wokalnie udzielają się tu obdarzony wyjątkowym głosem Mitch Sanders oraz znana z wcześniejszych dokonań twórcy  niezwykle zdolna Marta Złakowska. Wspaniale oddają aurę tych kompozycji - nieco mrocznych i niespokojnych. Wiedzą doskonale, co Tricky chciał uzyskać, bo znają go bardzo dobrze. Z Martą artysta współpracuje stale, a Mitch jest synem jego przyjaciela. 

"Mitch jest jak siostrzeniec.  To ktoś, z kim spędzałbym czas w szkole. Gralibyśmy razem w piłkę nożną, chodzilibyśmy razem do pubów. Mitch chodzi do tych samych pubów, do których ja chodziłem, kiedy dorastałem. Jego tata chodził do tych samych klubów, do których ja chodziłem. To ta sama społeczność. (...) Dlatego, że pochodzimy z tego samego środowiska, to zadziałało" - mówi Tricky o tej współpracy. 



Najlepszy album od lat  

Ten trip-hop jest naprawdę przekonujący, niemal tak jak "Maxinquaye", debiut Tricky'ego. Ta muzyka jest czarno-biała, tak jak okładka albumu. Jest minimalistyczna, surowa, atmosferyczna, ale też przejmująca - niesamowicie przekonujący falset Mitcha pięknie komponuje się z cieniem wokalu kompozytora oraz koresponduje ze słyszalnym w finale albumu głosem Marty. Jest tu żal, gniew na zastaną rzeczywistość, ale jest w tych dźwiękach też element przekory, buntu, potrzeby wolności, uwolnienia od bólu. Jest tu nadzieja na to, że zostało w życiu jeszcze coś ważnego, cennego.

Choć dominuje tu oszczędność brzmieniowa, jest to na swój sposób muzyka wielowymiarowa. Jest tu śpiew operowy, są skrzypce, wiolonczela, Jest tu też gościem raper z Bristolu, Red Run Rambo, powracający do społeczeństwa i wspierający tych, którzy potrzebują pomocy w powrocie na właściwe tory. To mocny album, nagrany tak, jak artysta czuł, bez oglądania się na trendy. Po swojemu, we własnej wytwórni, na własnych zasadach, w dobrej atmosferze, bez wielkich gwiazd, w skupieniu na sztuce.  Tricky przez lata wypracował własne, flagowe brzmienie i to jest największa siła jego muzyki. "Jeśli masz swoje własne brzmienie, nigdy nie wyjdziesz z mody" - deklaruje i trudno mu nie wierzyć. 

 

Z nową nadzieją  

"Different When It's Silent" to hołd dla córki, ale też próba pójścia dalej, zrobienia kolejnego kroku, czemu  artysta daje szczególny wyraz w finałowym "Out of Place", napisanym pierwotnie dla Marty. „Jej wokal jest łagodny, inny. I to prawie jak punk, mój klimat. Wiedziałem, że to musi być ostatni utwór. Jedyny żeński wokal na albumie, i to w ostatnim utworze, to ja opowiadam o mojej córce. To świetny sposób na zakończenie albumu. A potem mogę zająć się innymi rzeczami. W moich piosenkach już zawsze będą teksty o mojej córce. Ale nie będzie to już takie ciężkie. Mogę iść dalej" - mówi artysta, myśląc już o nowych nagraniach i kolejnych projektach. Pomysłów ma wiele i równie wiele zapału do pracy, o czym otwarcie opowiada. Chłodną głowę i zdrowy rozsądek zachowuje jego manager, wspomniany już Alan McGee. 

„Jestem wdzięczny, że mogę to robić zawodowo. Jestem bardzo wdzięczny za szansę, jaką dostałem, by żyć tym życiem i tworzyć muzykę. Po prostu to kocham. Uwielbiam chodzić do studia. Nie muszę odbierać telefonu. To prawdziwa wolność. Nie mogę się doczekać, żeby zrobić więcej. Ale Alan mnie spowalnia – bo chcę znowu nagrać album „Nearly God”, ale nazwijmy go „Nearly Good”! A Alan mówi: „Dobra, zróbmy to w 2027, stary!”. Ale wiesz”, kończy, szeroko się uśmiechając, „po prostu uwielbiam tworzyć muzykę”. 

I oby tak pozostało już zawsze - oby Tricky podzielił się z fanami jeszcze niejednym rewelacyjnym albumem. 


  

"Different When It's Silent" ukazał się 17 lipca 2026 nakładem niezależnej wytwórni False Idols. 

Albumu możecie posłuchać tu: https://tricky.bandcamp.com/album/different-when-its-silent-2