Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych - miesza w gatunkowym tyglu od początku i za każdym razem wychodzi z tego obronną ręką. Pochodzący z Pennsylvanii Matthew Cullen komponuje niemal od dzieciństwa, stale stawiając sobie nowe wyzwania. Śpiewa, rapuje, growluje, łącząc rap z rockiem, metalem, popem i elektroniką. To niezwykle pracowity artysta. Mówi, że gdy nie uczy się czegoś nowego, czuje jakby cofał się w rozwoju. Potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji.
Zero 9:36 to jego osobisty projekt, który z solowego przedsięwzięcia z czasem rozrósł się do rozmiarów zespołu. Artysta opowiedział mi o swoim spojrzeniu na sztukę - o niesłabnącej pasji i rozwoju osobistym.












