Człowiek z misją - potrzebą, by coś przekazać światu, by podzielić się czymś ważnym, cennym. Taką nazwę przyjął japoński zespół Man With A Mission, który dzieli się od ponad piętnastu lat ze światem swoją twórczością zręcznie balansującą na granicy rocka, popu, rapu i elektroniki. W Japonii są wielkimi gwiazdami, ale usłyszał już o nich też świat zachodni - koncertowali z Rise Against, Enter Shikari, Incubus czy Guns N'Roses, zachwycając nie tylko swoją muzyką, ale i nietypowym wizerunkiem, którego kluczowym elementem są wilcze głowy.
Miałam ogromną przyjemność porozmawiać z jedynym oddelegowanym do rozmów członkiem grupy - świetnie władającym językiem angielskim Jeanem - Kenem Johnnym. Rozmawialiśmy o zmianach, o ewolucji muzyki i o inspiracjach, które niesie ze sobą zarówno sztuka, jak i życie codzienne, a także o realizacji wspomnianej misji.













