Od momentu powstania w 1976 roku Rose Tattoo niezmiennie pozostają jednym z najważniejszych zespołów w historii australijskiej muzyki. Ich charakterystyczne połączenie bluesa, hard rocka i pub rocka stało się inspiracją dla kolejnych pokoleń zespołów, w tym dla Guns N'Roses, którzy wielokrotnie podkreślali ogromny szacunek i uznanie do australijskiej grupy i jej charyzmatycznego lidera, obdarzonego nieokiełznaną energią. Nic w tym dziwnego - rock'n'roll to jego życie. To muzyka, która uratowała go przed złem tego świata.
Angry Anderson to wspaniały, bardzo skromny i ciepły człowiek, z ogromnym doświadczeniem muzycznym i życiowym. Mieliśmy rozmawiać głównie o muzyce, ale emocje po obu stronach wzięły górę i spotkanie przerodziło się w niemal rodzinną dyskusję o tym, co w życiu ważne, o tym jak jest i że tak naprawdę na świecie na przestrzeni lat zmieniło się niewiele. Artysta wygospodarował dla mnie kilkadziesiąt minut, by podzielić się życiowymi refleksjami i cennymi spostrzeżeniami na temat branży, sensu artystycznych działań i podróżowania po świecie.
![]() |
| Rose Tattoo, mat. prasowe |













