piątek, 16 października 2026

LEACH: chodzi o to, by zdobyć się na szczerość i potrafić rozpoznać mrok, gdy powróci

Nie jest łatwo opowiadać o sobie, o swoich przeżyciach i doświadczeniach. Wymaga to odwagi i przepracowania niekiedy traumatycznych doświadczeń, pogodzenia się ze sobą i znalezienia niekiedy ogromnych pokładów energii, by iść dalej przed siebie. Deathmetalowcy z LEACH działają od ponad dwóch dekad, dzieląc się muzyką najwyższej jakości. Zawsze grali od serca, ale dopiero teraz postanowili podzielić się czymś naprawdę osobistym. Koncepcyjny minialbum "Psychosomatic" to cztery rozdziały traktujące o tym, co naprawdę miało miejsce i co dotyczy wielu z nas. 

O procesie mierzenia się z własnymi demonami, o uczeniu się tego, kim jesteśmy, znajdowaniu siły, by iść dalej, ale przede wszystkim o muzyce, rozmawiam z wokalistą i gitarzystą zespołu, Markusem Wikanderem. 

LEACH, fot. materiały prasowe

 

Między Uchem A Mózgiem: Deklarujesz na najnowszym wydawnictwie Leach, że lepiej spojrzeć wprost w ciemność niż odwracać wzrok. To nie jest łatwe zadanie, ale niezbędne, by lepiej poznać samego siebie, zrozumieć siebie i znaleźć swoją życiową drogę. Czy zawsze tak podchodziłeś do sprawy, czy też odwaga mierzenia się z ciemnością była dla ciebie procesem?

Markus Wikander: To był zdecydowanie pewien proces. Z perspektywy czasu widzę, że kiedyś uważałem siłę za zdolność do trwania w dotychczasowym rytmie i odsuwania od siebie złych myśli. Aż pewnego dnia grunt usunął mi się spod nóg. Można dojść do wprawy w codziennym funkcjonowaniu, jednocześnie wciąż nosząc w sobie te trudne uczucia. Jednak ignorowanie czegoś to nie to samo, co przezwyciężenie tego. "Psychosomatic" zrodziła się z tego właśnie procesu. Nie chodzi o to, by raz na zawsze pokonać mrok, lecz o to, by zdobyć się na szczerość i potrafić go rozpoznać, gdy znów powróci.

 

MUAM: Jesteś w stanie zidentyfikować ten moment, w którym faktycznie poczułeś, że nie czujesz się dobrze? Czy był taki moment przełomowy, w którym zrozumiałeś, że jest naprawdę źle?

Markus: Nie dostrzegałem tego w tamtym momencie, ale z perspektywy czasu widzę, jak następowała ta stopniowa degradacja. Chyba tak już jest, że gdy coś rozwija się powoli, człowiek nieustannie redefiniuje swoje pojęcie normalności. Skoro wciąż można pracować, spotykać się z ludźmi i wywiązywać z obowiązków, wmawia się sobie, że wszystko jest w porządku. Punktem zwrotnym okazał się moment, w którym ta zdolność do funkcjonowania całkowicie się załamała.

 

MUAM: I właśnie wtedy zdałeś sobie sprawę, że trzeba coś z tym zrobić...

Markus: Cóż, skoro uderzyło to z pełną siłą, decyzja była oczywista. W tamtym czasie nie byłem w stanie w ogóle funkcjonować. W zasadzie ciągle spałem, a nawet najprostsze domowe obowiązki schodziły na dalszy plan.


MUAM: Często zastanawiam się, czym tak naprawdę jest depresja. Jak odróżnić ją od obniżonych stanów nastroju? 

Markus: Nie znam różnic w ujęciu klinicznym, mogę mówić jedynie na podstawie własnych doświadczeń. Weźmy pod uwagę te codzienne momenty obniżonego nastroju czy chwile wyczerpania – tyle że w tym przypadku towarzyszą ci one przez cały dzień, każdego dnia. Tracisz też zainteresowanie sprawami, które zazwyczaj są dla ciebie ważne, albo rzeczami, które sprawiały ci przyjemność. Tak to właśnie widzę.

 

MUAM: To jest bardzo trafny opis. Osoby wrażliwe żyją w emocjonalnych cyklach, tocząc niewidoczne dla innych bitwy częściej, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Nawet drobne, codzienne wydarzenie potrafi wywołać w naszych umysłach emocjonalny rollercoaster. Często doświadczasz takich cykli? Jak sobie z nimi radzisz?

Markus: One nie trzymają się żadnego harmonogramu. Minęło już kilka lat i potrafię wcześniej dostrzec pewne schematy. Nadal zdarzają mi się gorsze momenty, zwłaszcza gdy mam na głowie zbyt wiele spraw. Ale nie trwają one tak długo i zazwyczaj dobrze znoszę ten stan, o ile wiem, że później będę mógł odpocząć.

 


 

MUAM: Równowaga jest najważniejsza! Współczesny styl życia wiąże się też z ciągłym byciem online dzięki Internetowi i mediom społecznościowym. Co sądzisz o mediach społecznościowych? Czy wpływają one na nasze emocje, a jeśli tak, to w jaki sposób? 

Markus: Nie powiedziałbym, żeby same treści miały na mnie aż tak duży wpływ, ale staram się trzymać od nich z daleka, jak tylko mogę. Prawie już nie korzystam z prywatnych kont w mediach społecznościowych. Dzięki temu zyskuję mnóstwo czasu na inne rzeczy.

 

MUAM: Wiele osób pewnie zastanawia się, jak szukać tej równowagi i korzystać z technologii racjonalnie. To nie jest takie proste :)

Markus: Większość technologicznych nowinek i aplikacji jest pomocna i ułatwia życie. Ale jedną z kluczowych rzeczy, które zrobiłem, było wyłączenie większości powiadomień we wszystkich aplikacjach. To naprawdę pomaga.


MUAM: Zrobiłam dokładnie to samo, poza tymi kluczowymi do kontaktu, jak SMS, mail czy telefon. Ludzie często mówią, że czas leczy rany. Czy to prawda? Czy można całkowicie wyleczyć się z depresji i uwolnić od niej?

Markus: Myślę, że tak. Ale ta dolegliwość może mieć charakter cykliczny. I właśnie o tym traktuje utwór „Serpent of Time”. Czas jest tu zarówno trucizną, jak i antidotum; objawy mogą powracać, ale miejmy nadzieję, że z każdym razem będą słabsze.

 

MUAM: Często zastanawiam się, czy w dzisiejszej rzeczywistości życie wolne od depresji jest w ogóle możliwe...

Markus: Moim zdaniem tak. Trzeba jednak odróżniać depresję od sytuacji, w których życie bywa po prostu trudne. Nie każdą trudną emocję należy traktować w kategoriach medycznych.


MUAM: Gdy żyjemy z danym stanem czy emocjami przez dłuższy czas, budujemy w sobie odporność i tolerancję. Nabieramy dystansu i uczymy się z tym radzić, ale przez to przyzwyczajenie możemy przeoczyć coś kluczowego i przestać postrzegać daną sprawę jako istotną. Co o tym sądzisz?

Markus: Myślę, że to zależy od tego, do czego się przystosowujemy. Budowanie odporności i tolerancji to nie to samo, co odpychanie emocji i udawanie siły. Jeśli je odpychasz, próbujesz się od nich odciąć, a to prędzej czy później się na tobie zemści.

 

MUAM: Ludzie cierpiący na depresję często zdają sobie sprawę ze swojego stanu, a jednak nie szukają pomocy, woląc radzić sobie z tym samodzielnie. Czy to właściwe podejście? Czy jesteśmy wystarczająco silni, by poradzić sobie z tym w pojedynkę?

Markus:  Niektórzy może tak. Ja nie dałem rady. Wszystko zależy od sytuacji. Uważam jednak, że nigdy nie jest błędem szukanie pomocy na wczesnym etapie czy po prostu szczera rozmowa z przyjaciółmi i rodziną. Myślę, że samo poczucie wsparcia może tylko pomóc.

 

MUAM: Zgadzam się z Tobą.  N.F.F.N.S.N.C. – co tak naprawdę kryje się pod tym skrótem?

Markus: To łacińska sentencja często spotykana na rzymskich nagrobkach, podobnie jak R.I.P. W tłumaczeniu oznacza: Non fui: Nie było mnie (przed narodzinami). Fui: Byłem (żyłem). Non sum: Nie ma mnie (teraz nie żyję). Non curo: Nie przejmuję się (nie czuję bólu ani trosk).
Myślę, że dobrze współgra to z bardziej introspektywnym charakterem utworu i jego ogólnym, pełnym pytań klimatem.


 

MUAM: Pasja pomaga nam radzić sobie ze wszystkim; zdecydowanie wyczuwam ją w twoim podejściu do muzyki. Czy muzyka jest dla ciebie formą terapii?

Markus: Zdecydowanie. Zatracenie się w procesie twórczym, kiedy traci się poczucie czasu i przestrzeni, może mieć działanie terapeutyczne i stanowić ujście dla emocji.



MUAM: Death metal uchodzi za najbardziej ekstremalną odmianę metalu. Czy tak jest w rzeczywistości? Z mojej perspektywy to muzyka pełna ciężaru, ale też melodii i klimatu. Co zainspirowało cię do zgłębiania tego stylu?

Markus: Trudno nie kochać tej chaotycznej struktury. Cóż, dorastając w Szwecji, naturalnie wchłonęliśmy „brzmienie z Göteborga” – stało się ono częścią naszego muzycznego DNA. Jednocześnie pociągała nas surowość sztokholmskiego death metalu, bezpośrednia, fizyczna energia hardcore’u oraz precyzja i agresja amerykańskich zespołów thrashowych, takich jak Slayer czy Exodus – i to właśnie gdzieś pomiędzy tymi światami wypracowaliśmy własny styl.

 

MUAM: Pod względem muzycznym „Psychosomatic” to materiał wszechstronny i inspirujący. Co skłoniło was do obrania takiego kierunku muzycznego?

Markus: Koncepcję opracowaliśmy właściwie zanim w ogóle napisaliśmy jakąkolwiek muzykę, więc tematyka nadawała jej kształt. Chcieliśmy, aby każdy utwór stanowił odrębny etap tej samej podróży. „One Beat From Calm, One Crack From Wide” symbolizuje punkt krytyczny. „Strength to Strength” oddaje dynamikę ruchu naprzód, od jednego szczytu do kolejnego. „N.F.F.N.S.N.C.” to moment refleksji, a ostatni utwór, „Serpent of Time”, miał wywoływać wrażenie klaustrofobii, uwięzienia, zanim ostatecznie przyniesie poczucie uwolnienia.

 

MUAM:  Najbardziej ekstremalny zespół, jakiego kiedykolwiek słuchałeś, to…

Markus: Trudno mi wskazać ten absolutnie najbardziej ekstremalny, ale bardzo lubię grupę Nails. Ich utwór „Unsilent Death” to jeden z moich faworytów – jest niesamowicie ciężki.


MUAM: LEACH działa już od ponad dwóch dekad. „Psychosomatic” wydaje się jednym z waszych najbardziej osobistych wydawnictw. Dlaczego zdecydowaliście się podzielić czymś tak osobistym właśnie teraz, po tylu latach, i dlaczego w formie EP-ki, a nie pełnowymiarowego albumu?

Markus: Być może potrzeba było tyle czasu, by znaleźć odpowiedni język do wyrażenia tych treści. Osobiste tematy bywają trudne nie dlatego, że brakuje nam emocji z nimi związanych, ale dlatego, że jesteśmy z nimi zbyt mocno związani. Dystans i refleksja pozwoliły przekuć te doświadczenia w spójną koncepcję, zamiast po prostu publikować pojedyncze utwory. Format EP-ki wydawał się naturalny w kontekście tej koncepcji i poszczególnych etapów podróży. Gdy powstały te cztery utwory, poczuliśmy, że podróż jest kompletna; dodawanie kolejnych piosenek tylko po to, by osiągnąć czas trwania pełnego albumu, mogłoby rozmyć ten przekaz.


MUAM: Wydajecie tę EPkę niezależnie. Czy zawsze byliście zespołem hołdującym etosowi DIY („zrób to sam”)?

Markus: W dużej mierze tak – nawet wtedy, gdy w przeszłości współpracowaliśmy z wytwórniami. Zawsze byliśmy mocno zaangażowani w każdy aspekt działalności LEACH, więc robienie tego inaczej po tylu latach wydawałoby się dziwne. Po prostu przyzwyczailiśmy się do tej swobody i kontroli nad muzyką, oprawą wizualną, harmonogramem wydawniczym itp.


MUAM: Jak z Waszej perspektywy zmieniła się branża muzyczna na przestrzeni lat?

Markus: Z pewnością znacznie łatwiej jest teraz wydać muzykę, co jest plusem, ale jednocześnie o wiele trudniej przykuć uwagę odbiorców. Działanie na własną rękę oznacza, że ​​trzeba próbować zrozumieć wszystko, co się z tym wiąże: reklamę, algorytmy, wideo, analitykę, dystrybucję czy media społecznościowe. Myślę więc, że mamy teraz lepsze, doskonalsze narzędzia, ale jednocześnie wzrósł nakład pracy.

 

MUAM: Masz całkowitą rację! Bardzo dziękuję za poświęcony czas i podzielenie się tak osobistą historią. Naprawdę to doceniam i jestem wdzięczna za tak szczerą muzyczną podróż. 

Markus: Dzięki, że posłuchałaś tego materiału uważnie i podeszłaś do tematu z szacunkiem. Wszystkiego dobrego!

 


 

"Psychosomatic" LEACH ukazał się 9 października 2026  

Możecie posłuchać jej tu: https://leachswe.bandcamp.com/album/psychosomatic 

 

ENGLISH VERSION

It's definitely not easy to share your personal story, to open up about your experience. It demands a lot of courage, learning about yourself and finding the energy to move forward. LEACH is a death metal band from Sweden,  for over 20 years delivering top-quality music. They have always played from the heart, but it took years for them to share a truly direct personal story. 

 Their conceptual EP, "Psychosomatic", consists of four chapters dealing with events that actually took place and resonate with many of us. I discuss the process of confronting personal demons, learning who we are, and finding the strength to move forward—but above all, the music itself—with the band’s vocalist and guitarist, Markus Wikander.

LEACH, fot. press materials

Między Uchem A Mózgiem: It’s better to face the darkness straight than look away – you declare it through your new EP. It’s not easy to do, but it is necessary to learn about yourself, understand who you are and find a way through life. Have you always been that way, or was learning to face the darkness a process for you?

Markus Wikander: It was definitely a process. Looking back, believing that strength meant continuing as usual and pushing the bad thoughts away. Until one day when the ground didn't hold up. You can become very good at functioning while still having these other feelings. But ignoring some-thing is not the same as overcoming it. Psychosomatic came from that process. It is not about defeating darkness once and for all, but about becoming honest enough to recognize it when it returns.


MUAM: Are you able to distinguish the moment when you realised that you actually did not feel well? Was there a turning point when you felt that everything was bad?
 

Markus: Not then and there but looking back I can see the sort of gradual erosion. I guess when some-thing develops over time, you constantly adjust your idea of what normal feels like. You can still work, meet people and fullfil responsibilities, so you tell yourself that you must be fine. So the turning point came when that functionality collapsed. 


MUAM: When did you realise that you needed to do something about it?

Markus: Well since it came with full impact that became an easy call. At the time I couldn't function at all. Slept all the time basically and even the easiest of chores were put on hold. 


MUAM: What actually is a state of depression? How does depression differ from a lowered state of mood? How can we distinguish between the two?
Markus:  I don't know the clinical difference, I can only answer from my experience. Take your every-day lows or being exhausted at times. But now you have those feelings all day, every day. And you lose interest in the things that normally matter to you or you enjoy doing. That's my take on it. 


MUAM: Sensitive people live in emotional cycles, dealing with invisible battles more often than we can imagine. A small daily event can create a rollercoaster in our minds. How often do you experience such cycles, and how do you deal with them?

Markus: Well they don't follow a schedule. It's been a few years now and I'm better at recognizing the sort of pattern earlier. Still get the lows, especially when I got too much on my plate. But they don't maintain as long and usually I'm good just going through it as long as I know I'll get more rest later on. 

 

 


 

MUAM: The modern style of living also means being connected all the time through the internet and social media. How do you view social media? Does it affect our emotions, and how?

Markus: I wouldn't say the content itself affects me that much but I try to stay out of it as much as possible. Barely use my personal social media anymore. Loosens up a lot of time to do other things basically. 


MUAM: How can we find balance and use technology rationally?

Markus: Well most technology and apps helps out and makes things easier. But one thing I've done is turning off most of the notifications from all apps. That helps


MUAM: People often say that time is a healer. Is it really? Is it possible to be totally healed and free from depression?

Markus: I think it is. But it can be circular. And that's the theme of "Serpent of Time". Time being both the poison and the antidote where it can be recurring symtoms, but hopefully lesser for every time being.

 

MUAM: Is it possible not to suffer from depression in today’s reality?

Markus: Yes, of course. Need to distinguish between depression and life being difficult sometimes. Not every difficult emotion should be medicalized.


MUAM: When we live with something for a long time, we build resistance and tolerance. We dis-tance ourselves and learn to manage it, but by becoming accustomed to it we may miss a crucial point and stop considering it important. What do you think?

Markus: I think it depends on what you adapt to. If you build resistance and tolerance I'd say it's not the same as pushing those emotions away and mask it as strength.  If you push it away I say you try to disconnect from it and that'll only bite you back eventually. 


MUAM: When people suffer from depression, they often feel it and know it, but still do not seek help, preferring to deal with it themselves. Is that the right approach? Are we strong enough to handle it alone?

Markus: Some might be yes. I did not. It all depends on your situation. But I'd say it's never wrong to seek help early on or just speak up towards friends and family. I think just feeling that support can only help. 


MUAM: N.F.F.N.S.N.C. – what is actually hidden in this abbreviation?

Markus: It's a latin phrase often used on roman tomb stones, like R.I.P. In english it translates to:
Non fui: I was not (before birth). Fui: I was (alive). Non sum: I am not (dead now). Non curo: I do not care (I feel no pain or worry).
And I think it resonates well with the song being more introspective and overall questioning vibe. 
 

MUAM: Passion can help us deal with everything, and I definitely feel it in your attitude towards music. Is music a form of therapy for you?

Markus: Absolutely. Loosing yourself in a creative loop where you loose track of time and space can be very therapeutic and an outlet. 


 


MUAM: Death metal appears to be the most extreme form of metal. Is it really? From my perspec-tive, it is music filled with heaviness, but also melody and atmosphere. What inspired you to explore this style?

Markus: Gotta love that chaotic structure. Well growing up in Sweden, the Gothenburg sound natural-ly became part of our musical DNA. At the same time, we were drawn to the rawness of Stockholm death metal, the direct physical energy of hardcore and the precision and aggres-sion of American thrash bands such as Slayer and Exodus and we've developed somewhere between all those worlds.


MUAM: Musically, Psychosomatic is versatile and inspiring material. What inspired you to move in this musical direction?

Markus: We came up with the concept before having any music written basically. So the concept guid-ed the music in that aspect. We wanted each track to represent a different phase of the same journey. “One Beat From Calm, One Crack From Wide” represents the breaking point. “Strength to Strength” the forward momentum moving from peek to peek. “N.F.F.N.S.N.C.” the reflective phase and last “Serpent of Time” had to feel claustrophobic (imprisonment) be-fore reaching its sense of release. 


MUAM: The most extreme band you have ever heard was…

Markus: I don't know about most extreme I've heard but I really like Nails. Their song Unsilent death is a favorite and super heavy. 


MUAM: LEACH have been active for more than two decades. Psychosomatic appears to be one of your most personal releases. Why did you decide to share something so personal now, after so many years, and why as an EP rather than a full album?

Markus: Perhaps it took this long to find the right language for it. Personal subjects are not necessarily difficult because you lack feelings about them but because you are too close to them. Distance and reflection made it possible to turn those experiences into a coherent concept instead of simply releasing individual songs. The EP format felt natural with the concept and the stages of the journey. So once those four tracks existed, the journey felt complete and adding more songs simply to reach album length would have diluted it.


MUAM: You are releasing this EP independently. Have you always been a band committed to a do-it-yourself ethos? 

Markus: To a large extent, yes. Even when we have worked with labels in the past. We have always been heavily involved in every part of LEACH so doing it differently after all these years now would feel strange. Just used to have that freedom and control over music, artwork, re-lease schedule etc. 


MUAM: How has the music industry changed from your perspective over the years? 

Markus: It sure has become much easier to release music, which is a good thing,  but at the same time much harder to hold people’s attention. Being independent mean you have to try and under-stand everything around with advertising, algorithms, video, analytics, distribution and social media. So I guess the tools have improved but so have the workload. 


MUAM: Thank you so much for your time and for sharing such a personal story. I truly appreci-ate it and am grateful for such an honest musical journey. 

Markus: Thank you for taking the time to listen so carefully and for approaching the subject with re-spect. All the best! 

"Psychosomatic" by LEACH can be found here:   https://leachswe.bandcamp.com/album/psychosomatic