czwartek, 28 sierpnia 2025

NIETYPOWE TRÓJKI: Otchłań

 

Informacyjna młócka, sieczka, stos nieistotnych zdań, reklam nakłaniających do zakupu, spraw piętrzących się dookoła. Przytłaczający ogrom danych. Coraz szybsze tempo życia, coraz więcej do ogarnięcia. To wszystko prowadzi...donikąd. 

Pustka, bezkres, otchłań - jakkolwiek by tego stanu beznadziei nie nazwać, jest wystarczająco dojmujący i dominujący, by stać się tematem niezliczonych wydawnictw, szczególnie z kręgu muzyki ekstremalnej. Bo co innego, jak nie szybka, mroczna, mocna muzyka może oddać w pełni to, co dzieje się na świecie? W podróż ku otchłani zabiorą nas nowe wydawnictwa od Cryptopsy, Malthusian i Abraham. 

 


 

O wpływie mediów społecznościowych raz jeszcze... 

Tempo rozkręcone do granic możliwości, techniczne zagrania przyprawiające o szybsze bicie serca, przeszywający growl - tak grać potrafią tylko mistrzowie ekstremalnego metalu, do których niewątpliwie należą Cryptopsy. 

Grupa na swojej nowej płycie jeńców nie bierze i mówi wprost o tym, jak jest. Po trzydziestu latach kariery Cryptopsy są na topie i mówią poprzez swoją sztukę jeszcze bardziej dobitnie, zarówno pod kątem muzycznym jak i lirycznym. "An Insatiable Violence" to album, który dosadnie odzwierciedla toksyczną relację człowieka z mediami społecznościowymi, które doprowadzają do szaleństwa, do emocjonalnego pogubienia, na skaj, ku otchłani. 

"Człowiek spędza cały dzień na konstruowaniu maszyny po to, by torturować nas wszystkich przez całą noc. Jakby samo to nie było wystarczająco chore i pokręcone, oni lubią ten stan. W zasadzie lubią, gdy ktoś się nad nimi znęca tak bardzo, że rano budzą się odmłodzeni, z nową energią, chętni do dopracowywania tej maszyny tak długo, aż w ich umysłach zacznie funkcjonować idealnie." - brzmi znajomo? Taki sen zainspirował ten album, ale tak bardzo daleki od prawdy nie jest. Jest wręcz proroczy. Słuchając tej świetnej, chwilami genialnej płyty, wnikając powoli w kolejne wersy, partie, frazy i instrumentalne galopady zastanówcie się nad swoją relacją z mediami społecznościowymi. Może zdążycie się ocknąć z letargu wywołanego przewijaniem, zanim wszystko rozsypie się w drobny mak i będzie za późno...  




Albumu możecie posłuchać tu: Cryptopsy - An Insatiable Violence  

 Cryptopsy wystąpią w lutym w Polsce. Zagrają w warszawskiej Proximie 2 lutego 2026. Szczegóły i bilety na www.winiarybookings.pl

 

O złudzeniach i straconych szansach  

Malthusian  prezentują konkretne death metalowe uderzenie, poparte wirującymi, rozpędzonymi akordami i przyprawiającymi o zawrót głowy perkusyjnymi blastami. Złowieszczy growl tylko potęguje wrażenie spadania w bezkres. "The Summoning Bell" to studium szaleństwa. To obezwładniający mrok, dusząca aura, gęsta niczym smoła, bezkompromisowa muzyczna wypowiedź, która niejednego wrażliwego odbiorcę mogłaby pociągnąć wprost na dno. Jest bardzo prawdziwa, dobitna, bezkompromisowa. Z drugiej zaś strony to gratka dla fanów ciężarów, jedna z najciekawszych ekstremalnych płyt ostatnich miesięcy z genialnymi galopadami bębnów i wciągającymi partiami gitar. 

"Szukamy bez celu

Nadajemy sens temu, co pozbawione wartości

Budując fałszywą strefę komfortu

Pielęgnując wewnętrzną otchłań  

 

By egzystować pomiędzy dogorywającym słońcem i wschodzącym księżycem

Odczuwając nieustający, tępy ból

Z zamkniętymi oczami

Z goryczą w ustach ..."  

To w wolnym tłumaczeniu fragment jednego z tekstów na tym albumie. Biegniemy donikąd po to, by rozbić się o wielki mur przeciwności, łudzimy się, że nie wszystko stracone, podejmujemy kolejne próby. A jednak ból nie ustępuje, wciąż tkwi gdzieś głęboko w środku... Czy jest w takim razie nadzieja? Pozostaje jedynie bezkresna otchłań... 

 

 


Albumu możecie posłuchać tu: Malthusian -  The Summoning Bell 

 

Kres ludzkości

Są jednym z najciekawszych europejskich post-metalowych zespołów. Ich twórczość bezkompromisowo przytłacza, wciągając w otchłań coraz głębiej. Abraham wraca z piątym albumem studyjnym. wydanym pod szyldem Pelagic Records, dopełniając swoją apokaliptyczną, monumentalną opowieść."idsungwüssä" to trzecia część historii ludzkiego upadku. Atmosfera tej płyty jest gęsta niczym poranna jesienna mgła, przeszywa głęboko jak zbyt rześki listopadowy deszcz w ponury dzień. Swoim ciężarem wciąga niczym czarna dziura, która przyciąga jak gigantyczny magnes i pochłania wszystko na swojej drodze. 

Jest potężnie, a zarazem melancholijnie, podniośle, a zarazem intymnie. Jak to? Bo każdy przeżywa na swój sposób i doświadcza nieco innych emocji. Nie wiadomo jak każdy z nas zareaguje na koniec, ale pewne jest, że tych odczuć może być tak wiele, jak ludzi na świecie. Szwajcarska grupa w takich doom-sludge'owych atmosferycznych brzmieniach wypada bezbłędnie, przekazując przez gitarowe ściany dźwięku pełne emocjonalne spektrum. Z każdym kolejnym odsłuchem ten album brzmi inaczej, jeszcze bardziej intrygująco, odsłania kolejne warstwy. Na premierę całości chwilkę poczekacie (do 26 września), ale już teraz warto zapisać sobie album do odsłuchu! 


 

Albumu możecie posłuchać tu: Abraham - idsungwüssä