poniedziałek, 30 marca 2026

Dużo dobrej muzyki, czyli koncertowy kwiecień na Scenie MONK

 Sympatyczny bar z koncertową sceną na czwartym piętrze kamienicy w centrum Gdańska. Dużo dobrej muzyki i fajna atmosfera. Przy Garncarskiej w Gdańsku działa klub Kot, na którego szczycie znajduje się Scena MONK, gdzie odbywają się kameralne koncerty. Kto zagra w kwietniu w tym miłym miejscu? Zobaczcie poniżej! Będzie oczywiście sporo jazzu, ale też rock, elektronika i sporo melodii. 

 

EABS na Scenie MONK w marcu 2026

 


8.04 - SOYUZ

СОЮЗ to jeden z tych zespołów, które wymykają się prostym kategoriom. Powstał w Mińsku z inicjatywy multiinstrumentalistów Alexa Chumaka i Mikity Arlou - i choć dziś działa w Warszawie, to muzyka СОЮЗ nie zna granic. Ich brzmienie łączy melancholię słowiańskiej melodii z brzmieniem brazylijskiego tropicalismo, japońskiej subtelności i zachodniego art-popu. Całość spaja niezwykła lekkość aranżacji - jazzowa w duchu i filmowa w emocjach.

Po sukcesie albumu Force of the Wind, zespół wrócił z nową płytą KROK — nagraną między São Paulo, Sztokholmem i Warszawą, z gościnnym udziałem Tima Bernardesa i Manami Kakudo. To ich pierwszy album w języku białoruskim, a KROK zdaje się być metaforą migracji - muzycy mówią o swojej tożsamości, ale też o podróży, niepewności, otwartości świata i na świat.

Na koncertach СОЮЗ działa jak jeden organizm: kwartet przetwarza studyjne kompozycje w żywe, swobodnie improwizowane formy, pełne mikrodetali i spontanicznych emocji. Ich muzyka płynie — raz z delikatnym pulsem samby, raz z jazzową zadziornością, by znów zatrzymać się w przestrzeniach intymnego popu.To muzyka dla tych, którzy w dźwiękach szukają nie tyle rozrywki, co czułego opisu świata: jego ruchu, szorstkości i chwilowego piękna. 

 


10.04 - GANAVYA

Jej głos to „gęsty dym - tak ciemny jak atrament, świeżo unoszący się z ognia” (The New York Times). Barack Obama umieścił utwór z jej najnowszego albumu Daughter of a Temple na liście ulubionej muzyki 2025 roku. ganavya - artystka, dla której granica między śpiewem, modlitwą i aktem scenicznym już dawno przestała istnieć - wystąpi w Gdańsku po raz pierwszy 10 kwietnia na Scenie MONK.

Urodzona w Nowym Jorku, wychowana w Tamil Nadu, kształcona w Berklee, UCLA i Harvardzie – ganavya łączy duchowość Indii Południowych, jazzową improwizację i głęboką tradycję muzyki sakralnej. Efektem jest nowatorska i głęboko poruszająca mieszanka spiritual jazzu i południowoazjatyckiej muzyki dewocyjnej, początkowo nagrana i zmontowana przez Ryana Renterię, a następnie dopracowana i zmiksowana przez Nilsa Frahma w jego studiu LEITER.

Album Daughter of a Temple to nie tyle płyta, co wspólnota — zbudowana z dźwięku, ciszy i światła. ganavya mówi, że choć album powstał z poczucia osamotnienia, to zamienił się w obecny dowód na to, że „modlitwa działa, a miłość istnieje”.


 

 

 11.04 - K.O.G.

Muzyka to dla mnie potężna broń na polu bitwy o POKÓJ DUCHA w tym świecie - mówi K.O.G., następny z bohaterów wiosennego line-upu Sceny MONK. Z ulic Akry na deski Glastonbury, z Zanzibaru po Reunion – Kweku Sackey, K.O.G., przywiezie do Gdańsa panafrykańską, wielkokulturową energię. To będzie jak szamanistyczny trans, w którym rap raz po raz splecie się z szerokogamym śpiewem i hipnotycznym tańcem.

Kweku dorastał w Ghanie na bardzo eklektycznych wpływach - inspirował go zarówno Tom Waits, Quincy Jones, jak i Bob Marley czy nawet Kapela ze Wsi Warszawa. To wszystko widać w jego muzyce, która wydaje się być swoistą negocjacją między korzeniami i innowacją, rytualnym światem plemiennej Afryki i progresywnym Zachodem. W tym wszystkim zdaje się osiągać i dzielić z widownią równowagę: duchową, cielesną i emocjonalną.




13.04 - THE OFFLINE

 Hamburski multiinstrumentalista i producent The Offline kontynuuje swoją muzyczną karierę, łącząc surf, psych i hip-hop w hybrydę na wydanym w listopadzie albumie La grande évasion.

Początkowo płyta miała być konceptualnym albumem science fiction z lat 70., opowiadającym o statku kosmicznym przemierzającym głębokie przestrzenie kosmosu. Z czasem jednak ewoluowała w coś bardziej osobistego, lecz równie rozległego. Choć międzygwiezdne motywy pozostały w duchu projektu, muzyka śledzi inną podróż - zakorzenioną w pamięci, fotografii, miejscu i wewnętrznej eksploracji. Album garściami czerpie z francuskiej i brytyjskiej muzyki filmowej z epoki, m.in. François de Roubaix (tajemnicze, retro-dramatyczne motywy) oraz Briana Bennetta (soul-funk-jazz). Dodaje do tego surf-rock z West Coast i analogowe tekstury, nawiązując do samplowanych albumów hip-hopu z lat 90.

Jeśli kochacie muzykę filmową, oldskulowe filmy pokroju "Samuraja' z Alainem Delon albo stare rapowe albumy z lat 90', koncert The Offline to dla Was pozycja obowiązkowa.

The Offline wyjaśnia:

„Chociaż te utwory w pewnym sensie przypominały podróż, nie brzmiały jednak jak science fiction w sensie estetyki dźwięku. Zrozumiałem jednak, że idea gatunku sci-fi — ‘Ostatniej Granicy’ i odkrywania nowych światów — jest obecna w całej mojej muzyce. Zawsze ciągnęło mnie do wody i chciałem mieszkać nad morzem, więc zastanawiałem się, jak mogłaby wyglądać opowieść o wyruszaniu i odkrywaniu w tym kontekście. La grande évasion (‘Wielka ucieczka’) opisuje dokładnie to pragnienie — możliwość ucieczki w inne miejsca bez fizycznego opuszczania swojego świata.”

 


 

14.04 - ISAIAH SHARKEY

 Laureat Grammy, gitarzysta, wokalista i kompozytor z Chicago. Isaiah Sharkey to jedno z tych nazwisk, którego osiągnięcia można przedstawiać bardzo długo, albo nie trzeba już przedstawiać ich wcale. Jego brzmienie to współczesna hybryda soulu, R&B i jazzu, zbudowana na fundamencie afroamerykańskiej tradycji gitary - od Wesa Montgomery’ego i George’a Bensona po Curtisa Mayfielda i Jimi’ego Hendricksa.

Na scenie Sharkey nie szuka taniego efektu, tylko autentycznego porozumienia z widownią. Jego koncerty to spotkania oparte na groove’ie, przestrzeni i improwizacji - z gitarową i wokalną narracją. Każdy utwór zdaje się być fragmentem większej opowieści, która powoli odkrywa kolejne rozdziały w dialogu z zespołem i publicznością.

Z materiałem z nowej płyty RED Sharkey otwiera bardziej organiczny i introspektywny rozdział swojej twórczości. Mniej w nim produkcyjnych warstw, a więcej surowego, analogowego brzmienia. To muzyka, która wyrasta z tradycji, ale patrzy do przodu: prosta w formie i bogata w emocje.


 

 

16.04 - DOBRAWA CZOCHER

  Dobrawa Czocher, jedna z najbardziej cenionych europejskich wiolonczelistek, przyjedzie na Scenę MONK z premierą nowego albumu - State of Matter.

Po przeprowadzce z Warszawy nad Bałtyk, Czocher kreśli w nowych kompozycjach skalę morza i daje wybrzmieć sile natury: ten album to medytacja nad ruchem, bezruchem i płynnym przenikaniem jednego w drugie. Perkusyjne wiolonczele splatają się tu z syntezatorami, elektroniką a także - po raz pierwszy - jej wielowarstwowym wokalem.

Album zainspirowany takimi kompozytorami, jak Johann Sebastian Bach czy Zoltán Kodály, a także współczesnymi postaciami, w tym: Maxem Richterem i Stevem Reichem, emanuje rytmiczną subtelnością i delikatną intensywnością - muzyką, która stara się słuchać równie mocno, co mówić.

Dobrawa Czocher – absolwentka chopinowskiej uczelni w Warszawie i Hochschule für Musik w Detmold, była solistka-liderka Orkiestry Symfonicznej im. Karłowicza w Szczecinie. Współtwórczyni Inner Symphonies z Hanią Rani (Deutsche Grammophon), autorka debiutu Dreamscapes (sześć nominacji do Opus Klassik). Grała w Londynie, Berlinie, Utrechcie; komponuje do teatru (opera D'arc z Krystianem Ladą). 


 

 

17.04. - DANIEL GODSON

 Daniel Godson mówi: Trasa „Pytania”, to rozszerzenie mojego debiutanckiego Albumu o doświadczenie koncertowe. Szykujemy się z zespołem, żeby przekazać Wam jeszcze więcej emocji i muzyki, co jest dla mnie na maxa ekscytujące. Cieszę się też, że będziemy mogli zadać sobie parę ważnych pytań, ale zanim… Muszę zadać Tobie jedno pytanie. Będziesz?


 

 

18.04 -  MONIKA BORZYM

 „Z Wasowskim do łóżka” to najnowszy projekt muzyczny Moniki Borzym z piosenkami jej ukochanego polskiego kompozytora, Jerzego Wasowskiego.

Monika Borzym to jedna z czołowych polskich wokalistek jazzowych, obdarzona charakterystyczną, ciepłą barwą głosu. Od debiutu w 2011 roku wydała siedem albumów studyjnych, zdobywając za nie platynowe i złote płyty. Współpracowała z artystami jak Michał Urbaniak, John Scofield czy Nikola Kołodziejczyk. Poza sceną łączy muzykę z pracą psycholożki i seksuolożki, co wpływa na terapeutyczny charakter jej muzyki.

Bliskie związki Moniki z twórczością pana Jerzego trwają od wielu lat: „Kocham Jerzego Wasowskiego za jego lekkość, za jego muzyczny dowcip, jazzową frazę, ale również poruszającą we mnie wszystko lirykę. Jego muzyka jest dla mnie źródłem wzruszeń, ciarek na całym ciele, mokrych oczu, chichotu, szerokiego uśmiechu i ogromnej chęci śpiewania! Bo ja naprawdę śpiewam dla takich piosenek. Gdyby nie było na świecie kompozycji Pana Jerzego, to znając mój temperament, pewnie już dawno śpiewanie by mi się po prostu znudziło”.

Album z piosenkami Jerzego Wasowskiego ukaże się jesienią 2025 roku przy współpracy z Fundacją im. Jerzego Wasowskiego. Na płycie obok piosenek takich jak m.in. „Żegnaj Kotku”, „Miłość u wód”, „Bądź dobry i dla męża”, „Lubię być szczęśliwa” – znajdzie się premierowy utwór, do którego tekst napisał Grzegorz Wasowski – „Z Wasowskim do łóżka”.

 


 

23.04 - MICHAEL MAYO

  Kiedy ufasz swojemu instynktowi, dajesz się ponieść najbardziej naturalnym skłonnościom. Wtedy nie ma innego wyboru – musisz być szczery.

Z takiego założenia wychodzi Michael Mayo – wokalista, kompozytor i autor piosenek, którego nowa płyta (Fly, 2024) powstała zaledwie w dwa dni. Kreatywne reinterpretacje standardów jazzowych, zgrabnie łączone z neo-soulowym wokalem i elementami R&B, sprawią, że muzyka Mayo zadowoli zarówno wprawionych fanów jazzu, jak i wpadnie w ucho szerokiemu gronu trójmiejskich słuchaczy.

Michael Mayo jest absolwentem elitarnego Thelonious Monk Institute of Jazz Performance – dopiero trzecim wokalistą przyjętym do tego programu w ciągu 20 lat. Jego oszałamiająca technika wokalna i bezgraniczna kreatywność przyciągnęły uwagę gigantów sceny: grał z Herbie Hancockiem, Benem Wendel czy Kneebody.

„Chcę grać z fajnymi ludźmi, jeździć po świecie i wnosić trochę światła” – mówi artysta, a my już nie możemy się doczekać, aż gdańska Scena MONK rozbłyśnie kwietniowym światłem Michaela Mayo.


 

 

24.04 - THE NECKS

The Necks, kultowe trio z antypodów, wystąpi na Scenie MONK.

Założony w 1987 roku w Sydney zespół ma na koncie ponad 20 albumów studyjnych i współpracę z artystami takimi jak Brian Eno, Nick Cave & The Bad Seeds czy Swans. Chris Abrahams (fortepian), Tony Buck (perkusja) i Lloyd Swanton (kontrabas) na scenie tworzą chemię, której nie da się ująć w tradycyjnych kategoriach muzycznych.

Tym razem na wieczór w MONK-u zarezerwujcie sobie więcej czasu. Kompozycje The Necks rozwijają się przez długie minuty, budując napięcie na bazie groove’u, polirytmii i tekstur. Każda odkrywa powoli kolejne warstwy: to nie minimalizm, ambient ani jazz, tylko hipnotyczna immersja, którą The New York Times nazwał dziełem „jednej z największych kapel na Ziemi”.

 


 

 

25.04 - IGNACY

 IGNACY w krótkim czasie rozkochał w sobie publiczność: jego talent wypatrzył nawet Spotify, zapraszając go do programu Radar Polska. Artysta łączy wrażliwość i szczerość, pisząc o tym, co bliskie jego pokoleniu - o niepewności, tęsknocie i poszukiwaniu swojego miejsca.

Przebojowy singiel „Czekam na znak” zdobył podwójną platynę i przyniósł Ignacemu nominację do Fryderyka 2023, a występy na Męskim Graniu, Next Feście czy Letnich Brzmieniach potwierdziły, że na scenie potrafi hipnotyzować autentycznością i energią. Jesienią 2023 ukazał się jego debiutancki krążek „Central Park”, nagrodzony złotem i nominowanym do Fryderyków 2024 w kategoriach Album Roku Pop i Debiut Roku.

Dziś IGNACY otwiera nowy rozdział. Na albumie „Limbo” sięga po głębsze, bardziej eksperymentalne brzmienia - łączy soulową wrażliwość z cięższymi syntezatorami, pokazując, że nie boi się zmian i zawsze idzie tam, gdzie prowadzi go muzyka.


 

 

26.04 - DONNY MCCASLIN

 Jesień 2014 roku. David Bowie wchodzi do słynnego Baru 55 w Nowym Jorku. Znajoma kompozytorka poleciła mu sprawdzić jazzowy kwartet Donny’ego McCaslina, który właśnie zaczyna swój występ na deskach tej sympatycznej spelunki. Bowie rozpoczyna pracę nad nowym albumem, znów ma ochotę zatrząść światem i szuka do tego odpowiedniego brzmienia. Oficjalnie poznają się dopiero kilka miesięcy później. Bowie przychodzi do studia, bierze Donny’ego na stronę, wyciąga czarny notes i prosi, by Donny zapisał w nim swój numer telefonu.

Brzmi jak mokry sen, ale tak właśnie zespół McCaslina zaczyna pracę nad Blackstar - ostatnim albumem Bowiego. McCaslin wspomina potem: "David powiedział nam, żebyśmy po prostu dobrze się bawili.” Zabrania jednak jazzmanom słuchać swoich starych płyt. Zamiast tego puszcza im Kendricka Lamara, Boards of Canada i Death Grips.

Płyta Blackstar ukazuje się 8 stycznia 2016 roku, a dwa dni później Bowie dołącza do Majora Toma w jego swobodnym dryfie. To McCaslin odbiera w imieniu legendy 5 nagród Grammy. Współpraca z Bowiem okaże się punktem zwrotnym kariery muzyka i Donny zacznie odtąd coraz częściej eksperymentować, odkrywając przed słuchaczami liczne pomosty między jazzem i rockiem.

Od tego czasu minęło 10 lat, a Donny McCaslin i jego ensemble zdążyli nagrać już 5 kolejnych albumów. Najnowsze dzieło zespołu - "Lullaby for the Lost" - kontynuuje rockowy trend w ich jazzowej twórczości, nawiązując wprost do Neila Younga i słynnej płyty Le Noise, nie opierając się przy tym wpływom kapel takich jak Nine Inch Nails czy Rage Against The Machine.

"To wewnętrzne światło, które potrafi przekształcić ból w piękno" - tłumaczy McCaslin, który 26 kwietnia zawita z nowym krążkiem na swój pierwszy w historii koncert na Scenie MONK.

Zapiszcie tę datę w swoich czarnych notesach.

 


 

 

Namiary do zakupu biletów na poszczególne wydarzenia są tu: https://www.scenamonk.com/koncerty 

UWAGA! Liczba miejsc jest bardzo ograniczona i warto się pospieszyć. Klub otwiera się o 19, koncerty startują chwilkę po godzinie 20, w wybranych przypadkach o 20.30.