niedziela, 24 maja 2026

Śląsk odkrywany na nowo, czyli o tym, jak Furia zagrała Kino w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim

Są wyjątkowi. Grają tak, że nie sposób pomylić ich z żadnym innym składem. Od lat zachwycają innowacyjnymi pomysłami na pograniczu różnych dziedzin sztuki. Furia zawsze szła własną drogą. Ich koncerty zawsze były doświadczeniem kompletnym - podróżą do wnętrza i próbą konfrontacji z własnymi emocjami. Tym razem zaproponowali coś absolutnie niezwykłego - coś, co pozwoliło jeszcze głębiej zrozumieć ich twórczość - widowisko muzyczno-filmowe, zrealizowane we współpracy z Filmoteką Śląską. 


Muzyka i kino w jednym 

"Furia Gra Kino" to niezwykłe widowisko koncertowe, łączące muzykę metalową i archiwalne filmy dokumentalne. Pomysł na to wydarzenie zrodził się w ubiegłym roku,  w ramach współpracy z Instytucją Filmową Silesia Film w Katowicach, z okazji 25. urodzin Filmoteki Śląskiej (jedynego regionalnego archiwum filmowego). Pomysł na pokazanie codzienności, a zarazem niezwykłości tego regionu, jego unikalnego charakteru, jego duszy uchwyconej poprzez archiwalne kadry i muzykę wywodzącą się stąd i bardzo ze Śląskiem związaną. 

Po ogromnym sukcesie jubileuszowych spektakli w Katowicach, które wyprzedały się w mig, nadarzyła się okazja, by doświadczyć tych emocji raz jeszcze, w pięciu polskich miastach, w wyjątkowych, starannie dobranych lokalizacjach. Trzeci przystanek trasy miał miejsce w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim - miejscu o równie wyjątkowym charakterze jak region, który stał się bohaterem tej opowieści. 

 

 W hołdzie dla Śląska  

"Furia Gra Kino" to znacznie więcej niż koncert z projekcją filmową - to wydarzenie unikalne, gdzie obraz i dźwięk przeplatają się, zabierając publiczność w nietypową podróż w przeszłość. Do miejsca, gdzie codzienność definiuje ciężka praca, często ponad siły, kopalniane szyby, industrialny krajobraz, zamglone powietrze. Film został zmontowany z fragmentów dokumentalnych zapisów życia w tym regionie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, pozwalających podejrzeć, jak Śląsk rozwijał się, jak zmieniało się życie i jak powstawała jedna z najbardziej charakterystycznych budowli w regionie i całej Polsce - katowicki Spodek. 

Te pełne nostalgii  obrazy filmowe sprzed pięciu-sześciu dekad, zapisane na taśmach 8mm, 16mm i 35mm ożyły tchnięte duchem muzyki Furii - ciężkiej, mrocznej, niepokojącej, dusznej, ale na swój sposób niezwykle pięknej. Tak charakterystycznej dzięki wyjątkowym tekstom Nihila i black metalowym podłożu, ale daleko poza ten gatunek wykraczającej. Surowość tego brzmienia i aura Śląska są ze sobą nierozerwalnie związane i można było to wyraźnie odczuć w piątkowy wieczór. To połączenie obrazu i dźwięku stało się wręcz naturalne i niezbędne. 

 

 

Odkrywając Furię na nowo

Furia zaprezentowała swój klasyczny set, który rozbudowała o improwizowane, ambientowe przestrzenie dopełniające poszczególne utwory oraz narracja prowadzona przez Krzysztofa Zawadzkiego. Ciężkie, surowe kompozycje, wśród których dominowały te z albumów "Księżyc Milczy Luty" i najnowszego, "Huta Luna" zabrzmiały w teatralnej przestrzeni wyjątkowo selektywnie - jeszcze pełniej, jeszcze mocniej, jeszcze bardziej przestrzennie. Teatr Szekspirowski wypełnił osobliwy nastrój, momentalnie udzielający się publiczności chłonącej dźwięk i obraz w należytą uwagą. 

Przyglądanie się skrupulatnej budowie katowickiego Spodka, obserwowanie kopalnianej rzeczywistości i pracy w hucie czy życia codziennego spracowanych ludzi podkreślone dźwiękami gitarowych sprzężeń, blastów i oszczędnymi, ale trafiającymi w punkt tekstami przyprawiało o zawrót głowy. To nie było zwyczajne widowisko - tu czuło się każdy dźwięk i każdy kadr, starannie dobrany, precyzyjnie opracowany, by oddziaływał wielopoziomowo. Za montaż obrazu i wizualną interpretację odpowiedzialna była współpracująca od lat z Furią Bogna Przewoźniak, dzięki czemu wszystko dopełniło się idealnie, robiąc ogromne wrażenie, które trudno uchwycić słowami. To po prostu trzeba zobaczyć i usłyszeć na własne uszy. 

 


Z miłości do sztuki

Muzyka znana i ceniona od lat nabrała dzięki temu nowego wymiaru i po takim doświadczeniu trudno będzie jej słuchać bez odtwarzania w pamięci tych śląskich kadrów, z którymi niemal zrosła się na stałe. Muzycy celowo zeszli z pierwszego planu, skrywając się za wizualizacjami, które wyświetlane były na płachcie zawieszonej przed zespołem, oddając pole i przestrzeń obrazowi. Zespół wyłaniał się co jakiś czas zza ekranu, za sprawą odbić światła i cieni, tylko sygnalizując swoją obecność, pozwalając muzyce płynąć i oddziaływać na odbiorcę. Skupiając uwagę na sztuce, nie na swoich osobach czuli się komfortowo - uważnie przyglądając się biegowi wydarzeń spod sceny można było dostrzec czające się na twarzach muzyków uśmiechy.  Trzeba jednak przyznać, że takie usunięcie się w cień jest wyrazem skromności i pokory, lecz także głębokiego szacunku i miłości do sztuki. 

Furia w pełni robiąc swoje i idąc własną drogą przekroczyła kolejną granicę - wprowadziła muzykę kojarzącą się dotąd z piwniczną hałaśliwością i surowością małych, kameralnych przestrzeni na salony - nie tylko teatralne za sprawą wcześniejszej współpracy przy spektaklach z Janem Klatą, ale też do kina, pokazując, że gdy ma się na siebie pomysł, otwarte umysły i chęć do ciągłego rozwoju i działania, można osiągnąć naprawdę wiele. Pokazali po raz kolejny, że miarą sukcesu jest nie osobista rozpoznawalność w sieci, lecz jakość dzieła, które się stworzy, które obroni się i poruszy szeroką grupę odbiorców. Wspomnianą jakość da się osiągnąć wyłącznie wytrwałą, ciężką pracą.  

 


Na finał warto dodać, że trasa została zorganizowana dzięki rzetelnej pracy ekipy Iron Realm Productions, którym za to przedsięwzięcie należą się ogromne podziękowania. 

Więcej zdjęć z koncertu znajdziecie tu: https://www.muamart.pl/index.php/furia-gra-kino/

 

Więcej o Furii tu: 

 https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2023/10/furia-huta-luna-10102023.html

https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2021/02/furia-w-snialni-21022021.html 

 https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2024/12/nastaa-martwa-polska-zima-czyli-o.html

https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2023/11/furia-zamilska-owls-woods-graves-krzta.html