Żyje w gęstych lasach równikowych Ameryki Południowej i Środkowej. Wiedzie przeważnie samotny, skryty, raczej nocny tryb życia, spokojnie, niespiesznie przemieszczając się wśród drzew. Odżywia się roślinami. Większość czasu spędza zawieszony pod gałęziami drzew. Przeważnie śpi lub odpoczywa z zamkniętymi oczami. Nie jest przesadnie aktywny. Sprawia wrażenie, jakby na wszystko miał czas, jakby niczym się nie przejmował i nie stresował. Szczególnie ta ostatnia cecha leniuchowców zwanych też leniwcami tak bardzo inspiruje ludzi, nieustannie za czymś goniących, spieszących się i stresujących, marzących o tym, by choć przez chwilę tak po prostu o niczym nie myśleć.
Nic dziwnego, że ten sympatyczny zwierzak zainspirował grupę przyjaciół z Krakowa, którzy nazwali swój zespół na jego cześć. A że lubią dość kwaśne, niespieszne i ciężkie brzmienia, dodali do swojej nazwy nieco psychodelicznego sznytu. Acidsloth wydał właśnie swój nowy album, na którym znajdziecie sporo mroku, niepokoju i międzygatunkowe wycieczki.
![]() |
Z serca o tym, co męczy
W muzyce najważniejsze są pasja i emocje. To, w jaki sposób gra się i śpiewa, zostawiając w dźwiękach kawałek siebie. Być może to banalne, ale właśnie ta szczerość i bezpośredniość budują porozumienie i potrafią wnieść w nieciekawy, niekiedy trudny czas nieco pozytywnych emocji i dać sygnał, że nie jesteśmy w tym sami, że ktoś jeszcze, podobnie jak my, czuje, nie zgadza się na zastany stan rzecz i chce coś zmienić. Tej pasji nie brakuje członkom Acidsloth, którzy konsekwentnie pracują nad tym, by stworzyć muzykę ciekawą, poruszającą, pozostawiającą ślad.
Krakowski leniwiec zdecydowanie nie jest zrelaksowany. Pracuje nieustannie, wytrwale, rozwija się. Pełen niepokoju, przytłoczony wielkomiejską codziennością i ludźmi, w otoczeniu których trudno funkcjonować, skrył się w piwnicy, by znaleźć dla siebie choć odrobinę przestrzeni, by odetchnąć i się zrelaksować. Uciec od zgiełku i w bezpiecznych warunkach, wśród przyjaciół wyrzucić z siebie to, co męczy i dręczy. "Emocje zawarte na tym albumie ocaliły nas od szaleństwa." - mówią muzycy grupy, której członków znacie już z Moonstone czy Minor God.
![]() |
| okładka singla Drown, autorka Julia Yousif (Lulka Czarna) |
W piwnicy, ale selektywnie
Na "IV" zdecydowanie nie jest lekko i przyjemnie, ale jest szczerze i na sto procent. Uwagę zwraca bardzo dobra realizacja albumu - selektywne brzmienie instrumentów skontrastowane dobiegającymi jakby z otchłani wokalami, dzięki czemu została zachowana bezpośredniość. O produkcję, miks i mastering albumu zadbał sam zespół, wiedząc dokładnie, jaki efekt chce uzyskać.
Cechą wyróżniającą album jest też różnorodność wokalna, za którą odpowiada tu aż siedem osób. Raz śpiewają wspólnie, tworząc ciekawe chóralne połączenia, innym razem przestrzeń do artystycznego wyrazu dostaje ten, kto czuje się w danym stylu najlepiej. Słyszymy zarówno piwniczne krzyki, growle dobiegające z otchłani jak i pełne niepokoju śpiewy, chwilami nawiedzone.
![]() |
| okładka singla Nail, autorka: Julia Yousif (Lulka Czarna) |
Na gatunkowym pograniczu nie ma nudy
To różnorodna, niebanalna płyta - łącząca przede wszystkim powolny, przytłaczający doom i sludge z elementami hardcore'owego buntu, post-metalowej atmosferyczności i psychodelicznym sznytem. Każda z ośmiu albumowych kompozycji jest nieco inna i równie warta uwagi.
"Drown" sięga do tego, co najlepsze w post-metalu, proponując fenomenalne riffy. "Steel" i "Core" porażają mocą. Kołyszący "Lies" wyróżnia się ulotnym wokalem Julii Markiewicz i hipnotyzującą partią gitary Patryka Kozery. "Nail" krwawi od szczerości, "Open" ujmuje intrygującą partią perkusji. "Burn" przywodzi chwilami na myśl pustynny styl np. rodzimej Sunnaty, a finałowy "Dry" osusza łzy wściekłości i koi nerwy jeszcze jednym hipnotyzującym motywem.
Na tej płycie naprawdę sporo się dzieje. Jest przemyślana i dopracowana, a jednocześnie zachowuje autentyczność, dzięki czemu ma szansę trafić do odbiorcy, który szuka w dźwiękach czegoś więcej niż rozrywki - odskoczni od codzienności, wsparcia w codziennym brnięciu przed siebie i pokonywaniu kolejnych wyzwań. To bardzo dobry materiał.
![]() |
| Okładka "IV", autorka Julia Yousif (Lulka Czarna) |
"IV" Acidsloth ukazała się 23 lipca 2026 nakładem Interstellar Smoke Records.
Więcej tu: https://acidsloth.bandcamp.com/
Posłuchajcie też innych projektów rodem z krakowskiej piwnicy:
Fajną, nową EPkę wydał wiosną hardcore'owy Minor God: https://minorgodhc.bandcamp.com/album/in-the-name-of-knife-and-rope-2 Melodyjną, a zarazem mocną i emocjonalną, na której dzieje się bardzo dużo.
Moonstone wrócili jesienią ubiegłego roku z porcją grzybów o różnych właściwościach. Więcej o albumie tu: https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2025/10/w-krolestwie-grzybow-czyli-o-nowym.html A tu materiał do odsłuchu: https://moonstonedoom.bandcamp.com/album/age-of-mycology
![]() |
| okładka singla Lies, autorka Julia Yousif (Lulka Czarna) |



