Znają się od lat i cenią swoje dokonania. Znacie ich głównie z takich grup jak Rosetta, Rivers Of Nihil i Revocation. Mają we krwi mrok i ciężar. Z miłości do piosenek powołali do życia New Mierable Experience, w ramach którego eksplorują nieco inną, subtelniejszą stronę niepokoju.
O nowej muzyce grupy opowiedział mi David Grossman, którego fani post metalu mogą kojarzyć z grupy Rosetta. Rozmawialiśmy m.in. o piosenkach, o sympatii do dźwięków z lat osiemdziesiątych, o książkach, o filmach i o tym, dlaczego nie lubimy wesołej muzyki.
Między Uchem A Mózgiem: Gratuluję nowej płyty! Są tu świetne piosenki, a całość jest spójna. Fajnie balansujecie stylistycznie między melancholijnymi balladami i elektroniką rodem z lat osiemdziesiątych - dla wielu sympatyków muzyki jednej z najważniejszych dekad. Czy dla Was te lata były również ważne?
David Grossman: Tak, w latach osiemdziesiątych ukazało się wiele świetnych albumów. Uwielbiamy muzykę z tamtych lat - ta sympatia do dźwięków spod znaku Tears For Fears, The Cure, Depeche Mode, New Order, Kate Bush, Eurythmics, Sade, U2, Killing Joke czy Guns'N Roses połączyła nas i stała się platformą do budowania porozumienia.
MUAM: Właściwie każdy z członków zespołu kojarzony jest z muzyką metalową - gracie w takich zespołach jak Rosetta, Rivers Of Nihil, Revocation. New Miserable Experience to zupełnie inna muzyczna przestrzeń. Skąd pojawił się pomysł na ten projekt? Co Was zainspirowało?
Dave: Pomysł na ten zespół pojawił się w czasie pandemii. Znamy się od wielu lat i od dawna lubiliśmy wzajemnie swoje projekty. Brzmienie New Miserable Experience narodziło się bardzo naturalnie, organicznie. Tak, mamy doświadczenie w graniu mroczniejszych, cięższych brzmień, a ten projekt stworzył przestrzeń do eksperymentowania z inną stroną muzyki, która jest nam równie bliska.
MUAM: Metal kojarzony jest głównie z hałaśliwością i skomplikowaniem technicznym. Tu z kolei na pierwszym miejscu są piosenki. Co wg Ciebie sprawia, że dana piosenka jest dobra?
Dave: Dobre pytanie! Myślę, że to zależy od wielu czynników. Tworzenie muzyki ma wiele wspólnego z gotowaniem - czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze, ale niekiedy też potrzebujemy złożoności, skomplikowania. Z prostych składników można stworzyć niezwykłe rzeczy, ale czasem ma się ochotę na danie wyrafinowane, które jest w stanie stworzyć tylko mistrz. Myślę, że zawsze warto postawić na to, w czym jest się mocnym. Nawet te najlepsze, najbardziej technicznie wymagające utwory wciąż mają zapadające w pamięć fragmenty.
MUAM: W tekstach skupiacie się na tym albumie na traumach, na różnych formach bólu, hipokryzji. Opowiesz więcej o tej stronie lirycznej?
Dave: Chcielibyśmy pozostawić trochę tajemniczości w kontekście tekstów, zostawić odbiorcy możliwość własnej interpretacji. Bardzo lubię osobiście doszukiwać się różnych znaczeń. Z pewnością nie są to teksty o pozytywnym wydźwięku. Głównym tematem tej płyty jest to, że ludzie konsekwentnie igrają w życiu z tym, co jest piękne, do momentu, aż zniszczą to całkowicie.
MUAM: Tak właśnie czułam. Opisujecie swoją muzykę jako tę, która przynosi "nieograniczony smutek". Bardzo to doceniam - osobiście ciężko jest mi znieść tzw. "wesołą muzykę", która w większości wydaje mi się nieszczerą. Smutne dźwięki pomagają poradzić sobie z emocjami. Jak czujesz - czemu ludzie lubią smutną muzykę?
Dave: Każdy z nas bywa smutny, sfrustrowany, zły. Myślę, że tego typu brzmienia są oczyszczające, że takie właściwości ma sztuka skupiona na niewesołych zagadnieniach. Z drugiej strony słuchanie "smutnej" muzyki jest emocjonalnym wyzwaniem. Mnie również wesoła sztuka wydaje się w pewnym sensie niewiarygodna. Z pewnością jest kilka wesołych piosenek, które lubię, ale to zaledwie niewielki ułamek dźwięków, po które sięgam na co dzień.
MUAM: Skoro już mówimy o tych ważnych tematach, które skłaniają do refleksji, Wasza muzyka pomaga w emocjonalnych zmaganiach i należy do tego typu dźwięków, które stają się muzyczną terapią. Jak to było w Twoim przypadku, ze strony twórcy? Jak się czułeś tworząc ten materiał?
Dave: Sztuka jest bardzo terapeutyczna - nie tylko jej tworzenie, ale też sięganie po nią. Pisanie tekstów na tę płytę było dla mnie wyzwaniem na wielu poziomach, ale też stało się swoistą teraapią. Mam nadzieję, że dla odbiorców znaczą one równie wiele, co dla mnie, ich autora. Mam też nadzieję, że na kogoś ta muzyka będzie miała taki wpływ jak na mnie sztuka artystów, których kocham i cenię.
MUAM: "Gild the Lily" to trzeci album New Miserable Experience. Co zmieniło się w zespole, w Waszym życiu na przestrzeni lat?
Dave: Życie stawia przed Tobą wiele wyzwań, ale też niesamowicie nagradza. Każdy z nas wiele doświadczył przez ten czas - zarówno w pozytywnym jak i negatywnym aspekcie. Świat się rozpada. Bardzo doceniamy fakt, że jesteśmy w stanie tworzyć muzykę pomimo tego, co dzieje się dookoła. Mamy ogromne szczęście, że możemy kontynuować muzyczną działalność w tym jak i w innych projektach.
MUAM: A ja bardzo dziękuję, że znajdujecie siłę, by dzielić się muzyką z publicznością. Co sprawiło, że zapragnąłeś zostać muzykiem?
Dave: Moja miłość do muzyki trwa od najmłodszych lat. Mój serdeczny przyjaciel Christian (Bomb A Lil Joy, Pynuka, End Christian, etc) wielokrotnie powtarzał mi, że tworzymy muzykę od tak dawna, że pewnie nie wiemy już po co to robimy. Muzyka stała się naturalną i nieodłączną częścią naszego życia. Najważniejszymi artystami pozostają dla mnie od lat The Beatles, Alice In Chains, Jeff Buckley, Glassjaw, Deftones i Neurosis.
MUAM: A czy była w Twoim życiu płyta, która zmieniła Twoje spojrzenie na muzykę?
Dave: Tak, było kilka takich naprawdę ważnych płyt w moim życiu - "Facelift" "Sap", "Dirt" i "Jar Of Flies" Alice In Chains to moje pierwsze ukochane albumy. To pierwsze płyty, które kupiłem samodzielnie i otworzyły przede mną świat zespołu, który nie bał się eksperymentować z brzmieniem. Gdy słuchałem "Grace" Jeffa Buckleya czułem jakbym odkrył tajemnicę, do której nikt inny nie miał dostępu. To było 26 lat temu. Mógłbym tak wymieniać bez końca, ale właśnie te wymienione albumy miały na mój muzyczny rozwój największy wpływ.
MUAM: W ostatnich latach muzyka jest w coraz poważniejszym niebezpieczeństwie. Coraz więcej nowych dźwięków jest przeprodukowanych. Wy równoważycie pięknie ten produkcyjny aspekt z ludzkim czynnikiem. Czuć w tych dźwiękach szczerość. Co myślisz o korzystaniu z możliwości, które stwarza sztuczna inteligencja?
Dave. AI to paskudny wynalazek, nie tylko w kontekście sztuki, ale skupmy się na niej. AI to jeden z najokropniejszych wynalazków w historii ludzkości. Już sam wpływ ludzkiej działalności na środowisko jest wystarczająco destrukcyjny. Myślę, że najlepsze co możemy zrobić to nie korzystać ze sztucznej inteligencji. Kropka.
MUAM: W "Ordinary People" śpiewasz o bogatych ludziach, którzy udają, że są zwyczajni i tacy jak wszyscy. Oczywiście rozumiem, co masz na myśli. Ten utwór skłonił mnie jednak do jeszcze innej refleksji - zaczęłam zastanawiać się, czym jest ta "zwyczajność", jak ją rozumiemy, jak postrzegamy "normalność", a jak kogoś/coś unikalnego, wyjątkowego. Fani często postrzegają artystów, swoich idoli jako wyjątkowych, niezwykłych ludzi, podziwiają ich jak "bogów", ale wszyscy jesteśmy ludźmi - coś nas dzieli, ale jednocześnie coś innego łączy, każdy z nas ma jakiś talent - może nieco inny niż ten, który tak podziwiamy. Jak postrzegasz tę "zwyczajność"? Co wg Ciebie oznacza bycie normalną osobą?
Dave: Tak naprawdę nikt nie powinien być na piedestale. Czuję, że ci bardzo bogaci ludzie stracili swoją ludzką stronę na wielu poziomach. Nie mam pojęcia, czy normalność istnieje, ale zdecydowanie jest na świecie wiele walki o przetrwanie, z którą zmaga się większość ludzi na świecie.
MUAM: Utwór "Payback From God" to jeden z najważniejszych fragmentów na "Gild The Lily" - jest reakcją na książkę, którą czytałeś, traktującą o przerażającej i przytłaczającej sytuacji w Palestynie. Czy jeszcze jakaś literatura zainspirowała teksty zawarte na albumie?
Dave: Myślę, że każdy powinien przeczytać "One Day, Everyone Will Have Always Been Against This" Omara El Akkada. Czytałem pisząc teksty na płytę jeszcze 2 inne książki - "And Yet" Kate Baer" i “$2.00 A Day: Living On Almost Nothing In America”, którą napisali H. Luke Shaefer i Kathryn Edin. Z nieco innych zagadnień czytałem też podczas prac nad płyą mangę "Fist Of The North Star" w oryginale.
MUAM: To imponujące! Zapisuję te pozycje na liście. A co z kinem? Były jakieś filmy, które stały się inspiracją podczas tworzenia albumu? Lubisz chodzić do kina?
Dave: Wszyscy w zespole kochamy kino. Obejrzałem po latach ponownie "Wielki Błękit" i była to ogromna inspiracja. Obejrzałem też w kinie kilka innych filmów - dokument "Becoming Led Zeppelin", "Fenicki Układ" Wesa Andersona, "Jedną Bitwę Po Drugiej" Paula Thomasa Andersona i dokument "It's Never Over. Jeff Buckley". Każdy z nich był ważny!
MUAM: Wesa Andersona uwielbiam! To na finał jeszcze jedno pytanie, dość oczywiste, skoro rozpoczął się kolejny rok. Oby był dla Ciebie szczęśliwy! Robisz noworoczne postanowienia? Jakie masz plany na najbliższe miesiące?
Dave: Nie robię zwykle noworocznych postanowień. Tak jak podkreślał zespół Whirr - każdy dzień jest taki sam i jest taak samo ważny. Chciałbym nagrać więcej nowej muzyki i doskonalić się w brazylijskim Jiu Jitsu (mam czarny pas pierwszego stopnia), ale tak wygląda ostatnich 15 lat mojego życia...
MUAM: A planujesz jakieś koncerty?
Dave: Myślę, że będziemy pisać nowe piosenki, także z Rosettą, powoli pracujemy nad materiałem. Nie ma jeszcze sprecyzowanych planów koncertowych, ale było na ten temat kilka wstępnych rozmów. Myślimy nad tym :)
MUAM: Super, trzymam kciuki! Dzięki piękne za Twój czas!
Dave: Dzięki!
"Gild The Lily" New Miserable Experience ukazał się 23 stycznia 2026 nakładem Pelagic Records. Albumu możecie posłuchać tu: https://newmiserableexperience.bandcamp.com/album/gild-the-lily
ENGLISH VERSION
They know each other so well and have shared love for each others music projects for years. You know them from metal bands like Rosetta, Rivers Of Nihil and Revocation. Dark and heavy music is what they're mostly known for, however their absolute love for songs led them to create a new band together - New Mierable Experience, which explores a slightly different, more subtle side of dark music.
David Grossman, whom post-metal fans might recognize from the band Rosetta, told me about the band's new ideas. It's a nice inerview about the songs, love for the sound of the 80s, books, movies, and why we don't like happy music.
Między Uchem A Mózgiem: Congratulations on a new album, it’s a great selection of songs but also a coherent story. Your music ballances somewhere in between melancholic ballads and electronics vibes inspired by the 80s – for many music fans one of the most important decades in music. Was this era also important to you?
David Grossman: Yes, there was a lot of great music during the 1980’s. As a band we have a shared love for lots of the incredible artists from that time period. Some of our favorites are Tears for Fears, The Cure, Depeche Mode, New Order, Kate Bush, Eurythmics, Sade, U2, Killing Joke and Guns N’ Roses.
MUAM: You all have a metal background playing in bands like Rosetta, Rivers Of Nihil, Revocation.New Miserable Experience is a different sonic world. Where did the idea for this project come from? What was the inspiration to start it?
Dave: The idea to do something started during Covid. We've all know each other for a long time and have shared love for each others music projects. The sound of the band came together very organically. We all have outlets for the heavier side of music and this gave us an opportunity to experiment with our sounds we love.
MUAM: Metal music is often considered with noise and technical difficulty. Here the songs are on the first place. What in your opinion makes a song a good one?
Dave: Great question! I think it depends. Songs are like cooking, sometimes simple is best and other times complexity is what we need or want. Simple ingredients done write is incredible but sometimes it's also great to have a complicated dish that only a master can make. I think it's always best to serve the strong. The best technically challenging songs still have memorable parts.
MUAM: Lyrically this album considers trauma, different kinds of pain and hypocrisy. Could you tell more about the idea?
Dave: I think it's good to leave a little mystery behind the lyrics. I personally enjoy being able to interpret a songs meaning. I will share this there's not a lot of positivity in the lyrics. The big theme of the album is that humanity continues to mess with the parts of life that are beautiful until we ruin it.
MUAM: You describe your music as the one bringing „infinite sadness” I really appreciate it and agree with it. I personally can’t stand „happy music”, because most of it seems untrue for me. Sad music often helps do deal with emotions. What do you think – why do people like sad music?
Dave: Everyone gets sad, frustrated, angry, etc. I think it's cathartic in many ways to consume art rooted in these topics. I also think it's emotionally challenging listening to sad music. Happy art tends to feel insincere to me. There's definitely some happy music I enjoy but it makes up for a very small part of my personal listening.
MUAM: Considering important topics and making people reflect, you help them to deal with emotions. Music can be a kind of therapy for a listener. How is it in your case - Is this also a therapy for you? How did you feel recording this album?
Dave: I think that art is very therapeutic. Not only creating it but also consuming it. Writing the lyrics for this album was challenging for me in lots of ways but it felt incredibly therapeutic to do. My hope is that it means as much to someone else as it does to me. I also hope it has the same impact on other people as the artist I love have on me.
MUAM: „Gild The Lily” is your 3rd album. What’s changed in a band, in your lives since the beginning?
Dave: Life is incredibly challenging but also incredibly rewarding. All of us have been through a lot, positive and negative over the last few years. The world feels like it's falling apart in lots of ways. It feels good to us to be able to create music through everything that is happening. We are extremely blessed to still be creating with this project and our other projects.
MUAM: Thank You for sharing your honesty with us, fans. What’s made you decide to become a musician?
Dave: For me it was a love of music starting at a young age. My good friend Christian (Bomb A Lil Joy, Pynuka, End Christian, etc) has said to me multiple times that we've been creating music for song long at this point we probably don't even know why we do it. It's a part of all of us. The most important artists to me personally are The Beatles, Alice in Chains, Jeff Buckley, Glassjaw, Deftones and Neurosis.
MUAM: Was there any record that’s changed your view on music?
Dave: Yes, there's a few pretty important albums to me. Alice in Chains Facelift, Sap, Dirt and Jar of Flies are my first loves. These are the first albums I got into on my own and they showed me a band that was open to experimenting with their sound. Jeff Buckley - Grace felt like I discovered a secret that no one else knew when I found it 26 years ago. I could go on forever but these are the ones that moved me the most and had the biggest impact on me.
MUAM: In the last few years music seems to be in danger. These days more and more music is overproduced. You ballance the production with a human aspect, the truth. How do you consider the use of AI in music?
Dave: AI is awful not only in music but period. I believe AI is going to be one of the most awful developments in the human history. The environmental impact alone will be devastating. The best thing all of us can do is try to avoid using AI period.
MUAM: In „Ordinary People” you sing about rich people pretending to be ordinary and „as everyone else”. Of course I see the point, the meaning. However this song made me also reflect on what „ordinary” means, on how people consider a normal person and someone unique, special. For example fans often consider artists as special, incredible people, who they admire as „gods”, but we all are people, having some similarities and differences, everyone is talented in some ways, but maybe in different aspects. How do we consider this "ordinariness"? What does it mean to be a normal person in your opinion?
Dave: This is another great question. No person should be out on a pedestal. I think these mega wealthy people have lost their humanity in lots of ways. I don't know if there is anything as a “normal” person but there is a struggle to survive that most of us deal with.
MUAM: „Payback From God” is the reaction for a book you’ve read about the threatening and overwhelming situation in Palestine and it’s a very important one. Have you read more interesting books last year you’d like to recommend?
Dave: So I think everyone should read “One Day, Everyone Will Have Always Been Against This”by Omar El Akkad. Two other books I read during the creation of this album were “And Yet” by Kate Baer and “$2.00 A Day: Living On Almost Nothing In America” by H. Luke Shaefer and Kathryn Edin. Also, I read the original First of the North star manga for the first time during us working on this album.
MUAM: I''m writing them down on a reading list! Were there also any movies that inspired the album? Do you like going to the cinema?
Dave: Yes, we all love movies. I rewatched Perfect Blue and that was massively inspirational. I went and saw Becoming Led Zeppelin, The Phoenician Scheme, One Battle After Another and It's Never Over (Jeff Buckley documentary) in the theater while creating this album.
MUAM: I admire Wes Anderson! Allright, one last shot, quite obvious. We’re in a beginning of a next year and I’d like to wish you a happy one of course! Is this time somehow important to you or is it just a new year? Do you make „new year resolutions” ? Any plans for the upcoming months?
Dave: I'm not a new year resolutions person. As the band Whirr said perfectly, everyday is the same. My plans are to make more music and train more Brazilian Jiu Jitsu (I'm a first degree black belt) which is pretty much how my life has looked for the last 15 years.
MUAM: What about the concert plans?
Dave: I think we are going to start writing some new songs. Rosetta has some stuff in the works. As far as shows, we are unsure but there' s been a few conversations about trying to figure out how to make that happen.
MUAM: Keep my fingers crossed! Thank You so much for your time!
Dave: Thanks for the interview!
"Gild The Lily" by New Miserable Experience is out on 23rd January 2026 by Pelagic Records. Check the album here: https://newmiserableexperience.bandcamp.com/album/gild-the-lily

