Pracowali po cichu, w tajemnicy, robiąc swoje w spokoju, poświęcając na to tyle czasu, ile potrzebowali - bez niczyjej presji. Wrócili zupełnie z zaskoczenia, gdy nikt się tego nie spodziewał. Postanowili rozpocząć nowy rozdział z początkiem wiosny, gdy przyroda budzi się do życia.
Przebudzenie grupy Neurosis stało się faktem. 20 marca 2026 ukazał się nowy album zespołu pt. "An Undying Love For A Burning World", w nowym składzie - absolutnie wyjątkowy, fenomenalny - pełen ciężaru, a zarazem refleksyjny, w sam raz na obecne, niepewne czasy. I co równie ważne - do grupy dołączył Aaron Turner z SUMAC i ISIS! Wraz z muzyką Neurosis opublikowali obszerne oświadczenie, które tym samym przekazuję dalej, bo trudno tu cokolwiek dodać. Oddajmy zatem głos zespołowi!
![]() |
| Neurosis 2026, fot. Bobby Cochran |
"Jesteśmy rozdarci totalnie, na oścież"
Ewolucja bywa brzydka i piękna, bolesna i euforyczna. „An Undying Love For A Burning World” to pierwszy nowy album Neurosis od dekady i konkretna deklaracja odrodzenia - poparta pierwszymi poczynionymi krokami i jasnym oświadczeniem powrotu.
„Potrzebujemy tego, być może bardziej niż kiedykolwiek, i podejrzewamy, że nie jesteśmy sami. Próby i udręki w naszym życiu osobistym i zespołowym, w połączeniu z próbą odnalezienia się w szaleństwie naszego społeczeństwa, ze stresem, lękiem i izolacją, które się z tym wiążą, mogą być nie do zniesienia. Dodajmy do tego egzystencjalne zagubienie i smutek związane z kryzysem klimatycznym i szóstym masowym wymieraniem. To wystarczy, by całkowicie stracić rozum, jeśli nie znajdziesz ukojenia ani oczyszczenia. Ta dziwna, naładowana emocjami muzyka zawsze była naszą metodą przetrwania i o tym zawsze śpiewaliśmy. Kiedy spędziłeś całe życie obcując z tymi energiami i wykorzystując tę formę ekspresji do oczyszczenia, pozostawienie jej bezczynnej i zaniedbanej wydaje się szkodliwe dla naszego dobrostanu. To było teraz albo nigdy”.
„Zapomnieliśmy, jak żyć, więc cierpimy”
„An Undying Love For A Burning World” to epicki album, kolosalny, hipnotyzujący – piękny, przerażający i absolutnie porywający w sposób, w jaki potrafi to zrobić tylko Neurosis. Do zespołu dołącza Aaron Turner (Sumac, Isis), wokalista i gitarzysta, którego nazwisko jest nierozerwalnie związane z własnym dziedzictwem zespołu i prawdziwie bratnią duszą.
„Od razu wszedł na scenę, wnosząc swój wkład, pisząc i prezentując pomysły” – mówią członkowie zespołu. „Jego energia idealnie pasuje do naszej. Jakby od zawsze był nam przeznaczony”. Aaron dodaje: „Od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałem Neurosis ponad 30 lat temu, poczułem, że to jest muzyka, której moje serce i umysł szukały, ale której jeszcze nie usłyszałem. Teraz, po wielu latach podążania różnymi, własnymi ścieżkami muzycznymi, wyjątkowe brzmienie i duch ucieleśnione przez Neurosis wciąż przemawiają do głębi mojego jestestwa. To zaszczyt i prawdziwa przyjemność zostać tak ciepło przyjętym w zespole, który nie tylko ukształtował moje spojrzenie na nieograniczone możliwości muzyki, ale także uosabiał i uosabiał konieczność podtrzymywania twórczej integralności i przyjaźni ponad wszystko”.
„Zapomnieliśmy, jak walczyć, więc cierpimy”
Neurosis nigdy nie bali się zmian i także tutaj z entuzjazmem przyjmują nieustanną regenerację, poddając się emocjonalnemu egzorcyzmowi poprzez ciężar i zniekształcenie, które niesie ich muzyka. Tak jak wszechświat dąży do równowagi, tak kakofonia hałasu, rytmu i dysonansu Neurosis zawsze ostatecznie prowadzi do chwil piękna. Dodanie potężnego wokalu Turnera oraz szalenie kreatywnego i nieokiełznanego podejścia do gry na gitarze okazuje się kluczową siłą napędową w procesie ewolucji i ekspresji Neurosis.
„Zapomnieliśmy, że jesteśmy dzicy, więc cierpimy”
W każdym utworze w swoim dorobku Neurosis niespokojnie balansuje między napięciem a ulgą, wywołując u słuchaczy uczucie zarówno dzikości, jak i transcendencji. Zespół opisuje swój proces komponowania jako nieunikniony impuls do wspólnego tworzenia – potrzebę, a nie wybór. Zespół podkreśla, że ich powrót „nie jest ponownym zjazdem – nigdy się nie rozstaliśmy”.
Album został nagrany przez Scotta Evansa (Kowloon Walled City, Sumac i Great Falls) w Studio Litho w Seattle podczas trzech weekendów tej zimy, a zmiksowany w ciągu trzech dni zaledwie sześć tygodni przed premierą w Evan's Antisleep Audio w Oakland.
„Istniejemy w izolacji, więc cierpimy”
Neurosis zagra swój pierwszy koncert od siedmiu lat na tradycyjnych terenach Narodu Czarnych Stóp w Montanie w ramach festiwalu Fire in the Mountains, na specjalne zaproszenie Firekeeper Alliance, organizacji non-profit działającej na rzecz zmniejszenia liczby samobójstw wśród młodzieży w regionie Indian Country.
FITM to wyjątkowy festiwal znany z tego, że w otoczeniu epickich krajobrazów prezentuje epicką muzykę, której celem jest ponowne połączenie się z naturą i zanurzenie w niej, a także podkreślenie wagi naszych korzeni i doświadczeń naszych przodków – celu, który jest bezpośrednio zgodny z głęboko zakorzenioną mocą Neurosis.
„Nie wyobrażam sobie bardziej odpowiedniego środowiska na nasz powrót na scenę” – komentuje Steve Von Till, który jest również członkiem zarządu Firekeeper Alliance. „Zeszłoroczny festiwal Fire in the Mountains był najgłębszym wydarzeniem muzycznym, w jakim kiedykolwiek brałem udział. Weekend nabrał uzdrawiającego, oczyszczającego charakteru ceremonii, który trudno opisać słowami. Wykorzystywanie muzyki o silnym ładunku emocjonalnym do budowania wspólnoty i wspólnego spojrzenia ciemności w oczy to coś, w co zawsze wierzyliśmy, ale wykorzystywanie jej do bezpośredniego zmierzenia się z bolesną rzeczywistością samobójstw, żałoby, straty i traumy przenosi to na zupełnie inny poziom”.
„Dysonans jest ogłuszający”.
...
Tak kończy się zespołowy komunikat.
Pozostaje mi tylko dodać, że odsłuch tego albumu jest czymś więcej niż tylko czerpaniem energii i radości z kontaktu z nową twórczością jednego z najważniejszych post-sludge-metalowych zespołów w historii. Jest doświadczeniem absolutnie oczyszczającym i napełniającym nadzieją, że coś jeszcze w tym chorym świecie ma wartość, jest ważne i trzeba walczyć o to, by to chronić. Genialny zespół wrócił z genialną płytą - niezwykle potężną i mroczną, ale jednocześnie niezwykle piękną. Dziękuję za to doświadczenie z całego serca!
"An Undying Love For A Burning World" ukazał się 20 marca 2026 nakładem Neurot Recordings.
Albumu możecie posłuchać tu: https://neurosis.bandcamp.com/album/an-undying-love-for-a-burning-world
Wersje fizyczne będą dostępne od 15 maja. Oficjalny sklep Neurot Recordings na Europę to Evil Greed, więc płyty możecie zamówić tu: https://evilgreed.com/collections/neurosis
Pierwszy koncert grupy w nowym składzie odbędzie się w ramach festiwalu Fire In The Mountains, pod koniec lipca, ale to nie wszystko, co zespół przygotował dla swoich fanów. Więcej informacji niebawem!

