środa, 13 maja 2026

Elektroniczna ewolucja Karin Park

Znana z duetu Arabrot szwedzka wokalistka Karin Park powraca z nowym solowym materiałem. Charyzmatyczna artystka, która dała się już poznać od tej bardziej elektronicznej strony wydała właśnie nową EPkę "EVO", która jest pierwszą odsłoną trylogii "EVO-LUT-ION" - zupełnie nowego rozdziału w karierze Karin. 

 


 

Minialbum został nagrany we współpracy z francuskim producentem Anthonym Belguise i powstał w wyniku bardzo naturalnego i intensywnego przepływu energii między wokalistką i opiekunem brzmienia.   „To było jak historia miłosna” – mówi Park. „Czasami piosenka zmieniała się niemal całkowicie z dnia na dzień. Takiego płynnego przepływu energii przez cały proces twórczy nigdy wcześniej nie doświadczyłam”.

Cztery kompozycje składające się na "EVO" balansują między wrażliwością i wyzwoleniem. W rozpoczynającym całość "Try" artystka stara się uchwycić napięcie między autodestrukcyjnym pędem i oddaniem, starając się mimo przeciwności starać się utrzymać w ryzach wszystko w imię miłości. Dalej artystka eksploruje bardziej intymne przestrzenie, podejmując temat samotności - przeżywanej w ciszy, ale silnie obecnej. Finałowa kompozycja "Sing Your Sorrow" to dedykacja dla córki artystki, która pragnie przyjąć na siebie ból i cierpienie innej osoby, by poczuła się lepiej.  


 

"Explodera" to wizualna reprezentacja materiału - doczekała się teledysku w reżyserii Pål Laukli. Utwór oddaje poczucie frustracji i bycia ograniczanym przez rzeczy, na których ci zależy, jednocześnie dążąc do ucieczki i wolności. 

Park opowiada: „Nie do końca rozumiałem, o czym jest „Explodera”, dopóki nie obejrzałam ponownie „Raging Bull”. Gniew i frustracja w utworze nagle stały się bardzo wyraźne i dostrzegłam siebie w głównej bohaterce. Myślałam, że piszę piosenkę miłosną, ale moje prawdziwe uczucia wyszły na wierzch. Dlatego teledysk musiał być brutalny i męski. Pål zabrał mnie na salę bokserską w Oslo, gdzie poznaliśmy Brage Lange i to doświadczenie ukształtowało cały teledysk. Później nakręciliśmy wszystko w studiu Påla, improwizując swobodnie”.

 

Minialbum zainspirowany został twórczością szwedzkiej malarki Hilmy af Klint i ukazuje zupełnie nowe spojrzenie na talent Karin, która doskonale odnajduje się w mrocznej, nowoczesnej elektronice, kreatywnie wykorzystując nowe technologie. Świetnie słucha się tej muzyki - pełnej pasji, wolnej od gatunkowych ograniczeń i bardzo świeżej. Czekam z niecierpliwością na dalsze rozdziały tej muzycznej przygody. 

 

EPki możecie posłuchać tu: https://karinpark.bandcamp.com/album/evo 

Nieco więcej o projekcie tu: https://www.numeronetherlands.com/in-conversation-with/in-conversation-with-karin-park