czwartek, 12 lutego 2026

Potok emocji i najwyższa jakość, czyli o występie Leprous w B90

W 2013 roku witała ich w Gdańsku garstka osób, w najśmielszych snach nie przypuszczająca, że niebawem będzie o nich głośno i staną się jednym z bezsprzecznie najlepszych zespołów gitarowych na świecie. Leprous tymczasem konsekwentnie robią swoje i nie ustają w przekraczaniu kolejnych granic i dzieleniu się nowymi pomysłami. 

Po dwóch wizytach na Mystic Festivalu i klubowym występie w B90 tuż przed wybuchem pandemii wrócili do Trójmiasta silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej. Trzynaście lat później udało im się dość szczelnie wypełnić największy trójmiejski klub w środku tygodnia, przynosząc fanom muzyki niebanalnej przepiękny, emocjonalny spektakl. 

Leprous


 

Czując się jak u siebie 

Leprous kochają polską publiczność z wzajemnością, trudno się zatem dziwić, że wracają do Polski regularnie, za każdym razem gromadząc pod sceną wiernych, oddanych fanów i nowych sympatyków tej muzyki balansującej na pograniczu metalowego wykopu, progresywnego wyrafinowania, jazzowej improwizacji i popowej chwytliwości, dopełnionej absolutnie niepodrabialnym wokalem Einara Solberga. Ta muzyka po prostu nie pozostawia obojętnym - przykuwa uwagę, wzrusza, skłania do tańca, a przede wszystkim zachwyca precyzją, jakością wykonania i błyskiem, który posiadają tylko ci najwięksi. Jest wymagająca, a zarazem bardzo przyjemna. Właśnie te kontrasty są jej największą siłą. 

 

Einar Solberg

Tu nie ma miejsca na nudę 

Stali bywalcy tej strony wiedzą, że sporo słów zachwytu pod adresem Norwegów już na tych łamach padło - zarówno w kwestii studyjnych, jak i koncertowych dokonań. Ktoś mógłby pomyśleć, że po tylu obejrzanych koncertach tej grupy niewiele już może zaskoczyć - nic bardziej mylnego! Leprous to jeden z tych zespołów, które nie boją się ryzykować i szybko nudzą się stałym repertuarem. By nie popaść w rutynę i nudę Leprous nigdy nie gra dwóch takich samych koncertów - każdy kolejne spotkanie z tą muzyką na żywo obfituje w niespodzianki, gdyż oprócz stałych punktów programu jest miejsce na dawno niewykonywane kompozycje oraz te wybrane przez fanów. Oprócz "obowiązkowych" w zestawie hitów w postaci "From The Flame", "Alleviate" czy "The Price", o którym Solberg żartował, że gitarzysta i współzałożyciel Leprous, Tor Oddmund Suhrke zapisuje skrupulatnie ile razy był grany,  Gdańsku fani usłyszeli np. nieczęsto wykonywany "Mirage", "Castaway Angels", "Forced Entry" wzbogacony potężnym growlem czy doskonałą wersję hitu A-ha "Take On Me", którą zespół nagrał na potrzeby kanadyjskiego podcastu Musora. Decyzją publiczności zabrzmiał też rozczulający, pięknie narastający "Distant Bells" z jednego z ulubionych albumów grupy, "Pitfalls". Z najnowszego studyjnego "Melodies OF Atonement" do singli dołączył zaś "I Hear The Sirens".   

 

Leprous

Po swojemu 

Muzycznych odniesień do dokonań Muse, Radiohead czy Porcupine Tree nie unikniemy, ale Leprous wypracowali przez dwie dekady kariery swój własny, niepowtarzalny styl, wyróżniający się dzięki indywidualnym ponadprzeciętnym umiejętnościom każdego z członków zespołu, którzy tworzą niezniszczalny organizm, który może artystycznie przenosić góry. Gdy ta muzyka zostaje podkreślona klimatycznym oświetleniem i energią koncertu staje się doświadczeniem niezapomnianym, które chce się przeżywać wielokrotnie. 

Półtoragodzinny występ obfitował w emocjonalne burze i zwroty akcji. Potężne przejścia kontrastowały z pięknymi melodiami i przebojowym pulsowaniem, podkreślone skłaniającymi do refleksji, a zarazem uniwersalnymi tekstami, których punktem wspólnym jest nierówna walka z własną psychiką, z myślowym galopem, z emocjami, których przepracowanie i wyjście na prostą niekiedy zajmuje lata. Nie brakło też humoru, sytuacyjnych żartów, uśmiechów i szczerej energii dzielonej z publicznością, która jak wiadomo nie od dziś fenomenalnie sprawdza się w klubowych okolicznościach. 

 

Leprous 




 Czy da się lepiej? 

W B90 ta muzyka zabrzmiała piekielnie dobrze - precyzyjnie, selektywnie i ze smakiem. Zgadzało się wszystko. Słychać było każdy detal, co w przypadku Leprous jest dużą wartością dodaną. Partie gitar i basu świetnie współgrały z wokalnymi przestrzeniami. Baard Kolstad jak zwykle przekraczał wszelkie wyobrażenia na temat tego, co człowiek może zagrać na perkusji. Świetnym nowym nabytkiem zespołu okazał się zaś Harrison White, który z zaangażowaniem, a zarazem dużą dozą luzu dbał o brzmienie klawiszy. Wszystko to z zachowaniem absolutnie najwyższej jakości, ale i równowagi. Było potężnie, mocno, ciekawie, a zarazem bez pompatyczności i nadmiernej powagi, z uśmiechem i luzem. Idealny koncert podobno nie istnieje - a może jednak? 

Baard Kolstad

 

Solidny wstęp 

Zanim Leprous pojawili się na scenie, czteroutworowe, półgodzinne występy zaprezentowali Norwegowie z Crystal Horizon i Brytyjczycy z Ihlo.  Oba obfitowały w progresywno-ambientowe przestrzenie, wciągające solówki i w obu z nich wyczuwalne były inspiracje dokonaniami Leprous. To było świetne, tematycznie spójne wprowadzenie do dalszych emocji i fajny sygnał, by przyjrzeć się ich twórczości nieco bliżej, na co okazja mam nadzieję nadarzy się wkrótce. 

 

Crystal Horizon

To jeszcze nie wszystko...  

To nie koniec emocji związanych z Leprous w tym roku. 17 lutego norweska grupa zawita na finał zimowej odsłony trasy do wrocławskiego A2, gdzie również u jej boku wystąpią Crystal Horizon i Ihlo. Wejściówki na ten koncert znajdziecie u Knock Out Productions. A jeśli chcecie posłuchać Einara Solberga w nieco innej, solowej, bardziej filmowej odsłonie, okazja ku temu nadarzy się pod koniec września. Artysta w ramach promocji swojego nowego albumu - Vox Occulta wystąpi 29 września w krakowskim Hype Parku. Na ten koncert również zaprasza Knock Out Productions. 

Więcej o nadchodzącej płycie Solberga tu: https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2026/01/nowy-album-einara-solberga-pod-koniec.html 

 

Tor Oddmund Suhrke

Więcej zdjęć z  gdańskiego koncertu znajdziecie tu: 

Crystal Horizon: https://www.muamart.pl/index.php/crystal-horizon/

Ihlo: https://www.muamart.pl/index.php/ihlo/

Leprous - w wersji czarno-białej: https://www.muamart.pl/index.php/leprous-x-2/

Leprous - w wersji kolorowej:  https://www.muamart.pl/index.php/leprous-x-ii/

 

Simen Borven

 

Więcej o bieżącej trasie Leprous: 

https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2025/02/jak-isc-konsekwentnie-do-przodu-i.html

https://www.miedzyuchemamozgiem.eu/2025/11/ulubiona-muzyka-w-mistrzowskiej-odsonie.html 

 

Nowych wieści od Leprous szukajcie tu: https://leprous.net/ 

Nowych wieści od Einara wypatrujcie tu: https://einarsolberg.com

Einar Solberg